Pogoń za „łebdwazerowością” czyli Wiadomości24.pl w nowej odsłonie

Maj 18, 2009

w24Najpierw Allegro teraz W24. Dwie w sumie ikony polskiego internetu wyremontowały się. W obydwu przypadkach można powiedzieć „szkoda”. O allegro już wyszumiali się internauci. Dziś zadebiutowały nowe wiadomości24.pl. Podobno robione przez rok.

Na pierwszy rzut oka zmiana jest bardzo duża, powiem wręcz rewolucyjna. Ze szpalty stylizowanej na wirtualną gazetę, czytelną i oszczędną powstała hybryda serwisu społecznościowego, bloggingu i serwisu informacyjnego. Dobrze to czy źle. W nowe stronie w24 widać pogoń za nowoczesnością, wielką chęć sprostania obecnym standardom. Wszystko dobrze, gdyby nie fakt, że efekt końcowy nie odbieram za udany. Po pierwsze jest na stronie chaos – im więcej, tym gorzej, zwłaszcza w boksie informacyjnym, po drugie trochę ciężka, nie ze względu na grafikę a na elementy ruchome (pozioma chmura zdjęć – rozpraszające), po trzecie chyba jednak architekci informacyjni nie do końca potrafili przesiać idee web 2.0 – przesiać, czyli zrezygnować z tych najgłupszych i zostawić najptrzebniejsze. Ostały się niektóe cukierkowe i plastikowe, nie widzę użytecznych, jak np zaawansowana wyszukiwarka. A po ostatnie uważam za niesmaczny fakt umieszczenia w logo informacji i „największm serwisie dziennikarstwa obywatelskiego”, gdy od marca informacja jest nieaktualna. Nieważne.

Na plus oceniam nową grafikę, ikonki i czcionkę w artykułach. Jest lekko, ładnie dla oka i świeżo. Podobają mi ię też mikrobannerki przy autorach ze statusami tych osób. Ładniej wygląda też panel twórcy, czyli redaktora lub moderatora.
Cóż. Społeczności w24 życzę dalszych sukcesów, umiejętnego przeformowania się i nauczenia nowej odsłony. Dziennikarstwo obywatelskie to wciąć urodzajne pole w Polsce. Wiadomości24 ku mojemu zaskoczeniu nie zwróciły się w kierunku lokalności, wrecz przeciwnie. Tym samym mogą bardzo stracić

Już niebawem w nowej odsłonie obejrzymy dwóch głównych konkurentów Wiadomości24.pl – portale Moje Miasto (1 miejsce) i iThink.pl (4 miejsce). Konkurencja działa. Byle tylko nie chora. Wczoraj zgłosił się do mnie jeden z dziennikarzy obywatelskich z MM i skrażył, że wiadomości24.pl opublikowały jego materiał usuwając imie i nazwisko. Mirosław Ogórka co ciekawe wygrał w konkursie na dziennikarza obywatelskiego roku. Specjalnie napisał dwa artykuły – jeden dla mmsilesia.pl drugi dla w24. Według administratorów popełnił plagiat. Według mnie twórcy w24 stracili poczucie słowa „dziennikarstwo obywatelskie”, któe nie ma granic, obostrzeń i przynależności. Kiedyś dla w24 najważniejsi byli ludzie i artykuły. Teraz jak widać nadganianie uciekających serwisów i „łebdwazerowość”. Ale łebdwazerowość jest jak scyzoryk, trzeba umieć się nią posługować, bo inaczej można się skaleczyć

Update: Tak jak myślałem, internauci są zawiedzeni, tak samo jak ja. „Z czystej, przejrzystej, przesiaknietej duchem drukowanej gazety strony, zrobilo sie curkierkowate, nieprzejrzyste dziwadlo”

Share

Nowe media czyli (wideo) (zdjęcia) (na żywo!). A co przejdzie do lamusa?

Kwiecień 10, 2009

W dobie tak zwanego – ważne słowo – kryzysu, dojdzie na bank do pewnych przetasowań w mediach. Pytanie tylko czy kryzys opóźni modernizację polskiej sceny czy przyspieszy? Moim zdaniem przyspieszy.
Nie od dawna wiadomo, że Polska nie święci tryumfów jeśli chodzi o powszechny dostęp do internetu. Ale sytuacja ziarnko do ziarnka, ip do ip poprawia się. Te tytuły, które za 2, 3 lata nie będą mocno, skutecznie i rozpoznawalnie funkcjonowały w internecie prawdopodobnie umrą śmiercią naturalną bądź trafią do medialnego „domu starców”. Interakcja, rozumienie społeczności, multimedia, opinie, szybkość, otwartość na czytelnika – to słowa klucze, które powinny cechować nowych dziennikarzy. Oczywiście, że ogrom dziennikarskich dinozaurów wciąż traktuje to wszystko jak zmyślną futurologię i wymądrzanie się „młodych napaleńców”. Niesłusznie.

Spada oglądalność stacji muzycznych, a zapewne dobije je takie coś jak VEVO. Zapotrzebowanie na reklamy w  radiu leci na łeb na szyje – stąd właśnie największa ilość banitów do branży internetowej. Czytelnictwo miejskich gazet i gazet mikroregionalnych również spada i sięga obecnie tyle co czyta czasem jeden artykuł w internecie.
Broń Panie Boże przez likwidacją papieru całkowicie – do tego nie dojdzie raczej, wciąż jest starszy czytelnik – ale bez równoległego działania w internecie czeka go zarastanie i zakurzanie. Albo inaczej. Zółknięcie. „Żółknięcie papieru”.
prasa drukowana ripDzienniki nie mają najmniejszych szans w starciu z portalami. Wydarzenia z poprzedniego dnia, o których czytamy najszybciej o 7;00 są już dawno profesjonalnie (wideo, mapy, zdjęcia, wypowiedzi, opinie) obsłużone przez internet. Tą zależność zrozumiały już wieczorne dzienniki i karmią nas obecnie mocno materiałami magazynowymi, lekkimi, reportażowymi. Przyjrzyjcie się uważnie…

Już teraz na lata tłuste mogą nastawić się portale i witryny w tych miastach, które zapowiedziały wdrożenie powszechnego dostępu do internetu. Dla tych redakcji to los wygrany na loterii. Mały miejski lub średni lokalny portal to wciąż dobry biznes. Wystarczy tylko dobry layout, w miarę aktualne informacje, głowa do sprzedawania reklam i społeczność żądna dwukieronkowego kanału w którym będzie mogła wysyłać/odbierać opinie, informacje, zdjęcia. Wydaje się, że ten model rozumieją w Polsce jedynie Agora i bliskie mi Media Regionalne. Agora uruchamia ciekawe miejskie blogoidy (gazetasosnowiec.pl, gazetaelblag.pl), MR mniejsze MM-ki (mmpulawy.pl, mmopole.pl).

Druga sprawa, że papier już raczej wie, że czeka go raczej rola uboższego brata internetu i ostatnimi czasy mocno przygniata do parteru konkurenta (vide procesy o bezprawne przedruki w sieci i korzystanie z treści).

Bardzo słabo radzą sobie lokalne rozgłośnie radiowe, z oddziałami Polskiego Radia na czele. Archaiczne witryny, mało aktualne, ciężkie. Słuchanie rozgłośni on-line to naprawdę spory sukces, podsumowując całość.
To dziwne, bo co jak co ale dla radia sieć jest idealnym przedłużeniem treści, audycji, tematów, akcji. Lokalne rozgłośnie boją się tego, traktują internet jak gorszego, niebezpiecznego brata, który odciąga słuchacza od odbiornika przed komputer. Kto myli tak oczywiście chyba jest już niereformowalny. Jak już kiedyś wspomniałem bardzo źle sobie radzą lokalne telewizje, głównie oddziały TVP. Internet jest dla nich źródłem informacji i kopalnią tematów, niejednokrotnie jednak bez podawania źródła. A po co? Ot śmietnisko. Przy czym za 2, 3 lata kto z tym „śmietniskiem” współpracować nie będzie – odpadnie z gry. Od tej reguły odbiegają jedynie tvs.pl, która niebawem przejdzie lifting oraz tvnwarszawa.pl – bardzo udany przykład witryny telewizji lokalnej.

Ale ale te chaotyczne rozważania warto jakoś podsumować. Kryzys, no właśnie. Są cięcia, są optymalizacje wydatków, sporo dziennikarzy odchodzi lub obejmuje nowe kompetencje. Nieraz z przymusu. Reklamodawcy oglądają każdy grosz, więc trzeba ich przyciągać wynikami oglądalności. A te trzeba zdobyć – poprzez bycie unikalnym, świeżym, urozmaiconym. Stąd interaktywne newsy, używanie narzędzi google maps, slajdowisk, kręcenie materiałów wideo małymi kamerkami już nie hańbi, tak samo zdjęcia robione telefonami i wysyłane do redakcji MMSami, relacje a żywo w internecie.

Modernizacja dziennikarzy „biurkowych” i „telefonowych” w „mobilnych” i „interaktywnych” to najprawdopodobniej jedyny pozytywy skutek kryzysu finansowego w mediach. Oby tych negatywnych było jak najmniej, czego wszystkim kolegom i koleżankom z branży życzę i Wesołych Świąt ;).

SONDA wielokrotnego wyboru
Które media w Polsce najsłabiej sobie radzą w internecie?

Telewizje
Dzienniki krajowe
Tygodniki opinii
Gazety regionalne
Stacje radiowe

Share

Powstała nowa mm-ka: MM Opole. Media Regionalne idą za ciosem

Marzec 12, 2009

mmopoleMoje Miasto Opole to nowy portal społecznościowy dla mieszkańców stolicy regionu i powiatu opolskiego. Teraz każdy może zostać dziennikarzem obywatelskim. Wystarczy, że ma dostęp do internetu i chęć podzielenia się informacjami: co się dzieje na waszej ulicy, osiedlu czy w mieście.

Serwis MMOpole.pl będzie eksponował autorów tekstów.  – Każdy może na nim założyć swój profil ze zdjęciem – mówi Tomasz Krawczyk, szef projektu Moje Miasto. – Następnie pisać artykuły, dodawać galerie zdjęć, informować o ciekawych spotkaniach czy imprezach.

Nie ograniczamy tematyki: opisujcie i fotografujcie dziury w osiedlowej drodze, wypadki, działalność stowarzyszeń, a nawet samych siebie.

- Każdy ma szansę konkurować z zawodowymi dziennikarzami. Wasze artykuły i zdjęcia, jeśli będą aktualne i ciekawe, mogą trafić do portalu nto.pl i na łamy „Nowej Trybuny Opolskiej” – mówi Krzysztof Zyzik, redaktor naczelny nto i członek rady programu Gazeta 2.0 koncernu prasowego Media Regionalne.  W ramach programu jesienią ubiegłego roku powstał portal wiedzy o regionach Regiopedia.pl.

To już jedenasta „MM-ka” Mediów Regionalnych. Wg najnowszych danych oglądalność portali przekroczyła w styczniu 1 milion unikalnych użytkowników (Gemius Traffic).

Projekt rozwija się w ramach nowej strategii Mediów Regionalnych pod nazwą Gazeta 2.0. Jej filozofię oddaje hasło przewodnie: „Mała Ojczyzna – Duża Sprawa!”. Istotnym elementem strategii jest wykorzystanie elementów idei Web 2.0 w portalach regionalnych i w gazetach.

mmopolesite

Share

Travelfriends.pl znajdzie Ci towarzysza podróży

Luty 26, 2009

travelfirnedsPołączenie serwisu randkowego, podróżniczego i poradnikowego. Na taki fajny pomysł wpadli twórcy serwisu społecznościowego travelfriends.pl, który ma za zadanie tworzyć nietypową społecznośći podróżników.

Znajdziesz też u nas najświeższe informacje o miejscach, które polecają inni Użytkownicy, a zamiast długich artykułów czy nudnych opisów odnajdziesz krótkie i sprawdzone porady o tym, gdzie, kiedy i w jaki sposób najlepiej:-).

Tak reklamują swój serwis twórcy i mają sporo racji. Forma rozpasłych opowieści z podróży, pamiętników czasek kilku stronicowych elaboratów nabija co prawda serwisom odsłon ale nie żadko dezorientuje i rozprasza. Taka forma przyjęła się np w geozecie czy oddysei.
To najwyraźniej portal dla aktywnych singli i osób, które podróżują samotnie, ale niekoniecznie z wyboru. Wystarczyło umiejętnie oglądać fora, goldenline inne serwisy by zobaczyć, że giełda partnerów do podróży co całkiem ciekawy rynek.
Widać, że te pół roku, które autorzy poświęcili na analizę rynku i potrzeb nie poszło na marne. Wróżę społeczności rychłego rozwoju.

Share

Radio Zet się trochę „społecznościowuje”

Luty 23, 2009

Przyszłość eteru podobno wygląda krucho. Jeśli radiowcy nie znajdą sobie miejsca w świecie wszechobecnej cyfryzacji i witrynowości – będą zapomniani. Widać to jak na dłoni w wynikach reklamowych. Branżą medialną, która najszybciej traci wpływy jest właśnie branża radiowa. Nic dziwnego, że stacje inwestują w interaktywność i internet. Z grubej rury uderzyło Radio Zet. Najpierw wystartowało z listą przebojów „Liga Hitów”, w której głosują internauci i której odpowiednik można oglądać w telewizji TVS. Teraz proponują bardzo fajny konkurs dla – bądź co bądź – zwierzaków internetowych.

Kocham to Miasto to konkurs na… film o swoim ulubionym zakątku. Marketingowcy radia czekają na filmy, kręcone komórkami, amatorskimi lub tymi bardziej profesjonalnymi kamerami. Warunek jest jeden – wideo musi traktować o konkretnym mieście. Ktoś by powiedział – po co youtubowców ściągać do radia. Otóż sprytne i mądre posunięcie, jednocześnie promujące witrynę radia z pewnością zrobi dla stacji dużo pożytku.

Hmm i kto by pomyślał, że czasy gdy radio internetowe traktowano jako „siarę” już dawno dawno minęły. Wciąż jeszcze ubolewam, że era podcastów w Polsce na razie tak na dobre się nie rozpoczęła.

Share

Czy da się pobić podstęp w podbij.pl?

Luty 18, 2009

aukcjaZałożyłem konto na podbij.pl, by przetestować to cholerstwo. Zrobiłem to jeszcze przez kampanią reklamową w mediach – na długo przed świętami. Z góry nieufnie podchodzę do takich inicjatyw, stąd postanowiłem najpierw pooglądać kto wygrywa te sławne aukcje, bo teoretycznie ktoś wygrywa. I jak gdzieś w internecie pojawi się negatywna opinia o podbij.pl – zawsze ni stąd ni zowąd obok pojawi się również „ale przecież tak ludzie wygrywają okazje, sam widziałem”. Czyżby ludzie?

Oto kilka loginów, które wygrywały aukcje na początku portalu: Ika25, mariomario, internet, zestaw 9000 podbić, imperator9000, ines251, romex, ciemnyyeti, ludwig, muzyk98 (!!??), alan 14_84 (!!??), zajonpoziomka, diabel_MUFC, laska111, jakubek33. I tak dalej i tak dalej…

Mówcie co chcecie, ale gdy oglądałem, że takie loginy notorycznie wygrywają jakieś produkty (Nawet luksusowy telefon za 1000 zł w cenie 33 zł) a potem nie widziałem nigdzie w internecie żadnych huraoptymistycznych opinii na temat aukcji – byłem pewien, że nie leci z nami pilot, lecz boty. Oczywiście to moja subiektywna opinia i być może błądzenie, ale nazywanie loginów (z d*** sposób) oraz gdy przeszukałem internet po tych loginach nic nie znalazłem. A przecież internet prawdę Ci powie. W tym przypadku milczał jak grób i jak boty, które naszym kosztem wbijają do głów, że wygrać – owszem można. Z czasem botów pojawiało się co raz mniej. Loginy pojawiały się bardziej ludzkie – jak widzę dziś już wygląda to normalniej. Że już nie wspomnę o loginach, które kosmicznie wiele razy korzystały z opcji „podbijautomat”. Nie wierzę w ludzką głupotę, by na początku niesprawdzonego serwisu, kupować podbicia za 1000 lub 2000 zł.
Niemniej jednak jeśli to co przypuszczam jest prawdą – wstyd i żenada w stronę stwórców. Choć wszyscy znamy realia takich biznesów. My wysyłamy smsy do Lisa, a procenty ustawiają boty? ;)

Share

« Poprzednia stronaNastępna strona »