Mapa Austro – Węgier bardzo wiele Ci wytłumaczy

Listopad 26, 2011

Krótka wrzutka mająca na celu pokazazanie w jakim mikrokosmosie poruszamy się, podróżując po Europie Środkowej i jak wiele dobrego/złego dało istnienie CK Monarchii temu terenowi w kontekście kulturalnym. Jak wiele osób połknęło bakcyla na odkrywanie tych terenów na nowo, jak wiele ludzi ma słabość do poszukiwania klimatów dawnego imperium, jak wiele podróżników zamiast jechać w orientalne obszary Azji Środkowej albo krajów arabskich woli szukać orientalności z wielokulturowym i wielohistorycznym andrucie, jakim jest ten teren.

Jedziesz do Lwowa, by podążać szlakiem żydowskim/polskim/niemieckim/rusińskim/tatarskim – do wyboru. Odwiedzasz Transylwanię, by szukać pozostałości węgierskich/niemieckich/rumuńskich/tureckich. Mijasz środkowy bieg Dunaju i zza ramienia widzisz historię serbską/węgierską/niemiecką/chorwacką a nawet rzymską. To świat w świecie na dobre 20 lat odkrywania.

Ciekaw  jestem jakie są Wasze ulubione miejsca, związane z tą mapą? A może ciekawe historie, które przydarzyły się Wam w czasie podróży? Podzielmy się najciekawszymi miejscowościami i rejonami tego obszaru

Share

Giurgiulesti. Mołdawia będzie miała dostęp do Morza Czarnego

Styczeń 4, 2010

Giurgiulesti portRząd Mołdawski kończy powoli chyba największą inwestycję przemysłową w historii tego kraju. Jakby Was zapytano czy Mołdawia ma dostęp do morza co byście odpowiedzieli? Być może, że ma, bo jak pamięcią sięgniemy na mapy to na pewno umiejscowimy ten mały kraj „gdzieś nad Morzem Czarnym”. I słusznie, bo Mołdawia potężną i dużą była. Raz nawet wraz z Siedmiogodem splądrowała południową Polskę. Nic z tego – dziś to jeden z kilkunastu europejskich krajów śródlądowych. Aż do dziś…

Międzynarodowe konsorcjum pod przywództwem Mołdawian i kapitału greckiego za prawie 300 mln dolarów oddaje do użytku ogromny port śródlądowy i terminal naftowy w miejscowości Dżurdżuleszti nad Dunajem w miejscu, gdzie Prut uchodzi do tej rzeki. Wszystko dzięki temu, że Rumunia odstąpiła Mołdowie jedną wyspę  największej środkowoeuropejskiej rzeki tuż przy 420-metrowym „wybrzeżu” tego kraju. To było jak dar od Boga, bo w tym miejscu Dunaj ma ponad 3 km szerokości i w sumie spełnia rolę żeglownej zatoki. Tym samym mamy kolejne państwo, które możemy nazwać morskim. Będzie tu terminal o przepustowości 2 mln ton rocznie, zbiorniki na gaz, magazyny, port przeładunkowy, hameryka…

Druga sprawa, że obrońcy przyrody boją się (i słusznie) o to czy rezerwat biosfery UNESCO jakim jest sąsiednia Delta Dunaju nie ucierpi na inwestycji. No cóż… póki nic się nie stanie – nie ucierpi raczej.
Wciąż jednak pytanie, co i skąd chce transportować Mołdawia, skoro Naddniestrze raczej korzystać będzie dalej z portu w Odessie, skąd trafia broń i narkotyki na Kaukaz i Bliski Wschód. Priorytetowe raczej jest uniezależnienie się od ropy i gazu rosyjskiego poprzez transport morski. Czyli coś, czego Polska nie potrafi zrobić od 10 lat…

Zobacz w panoramio

ad vocem – postanowiłem dodać do tego  i tak chaotycznego bloga kategorię „geopolityka”. A tak, bo bardzo ją lubię, cenię i szanuję

Share