Dobszyńska Jaskinia Lodowa w Słowackim Raju [ZDJĘCIA]

Czerwiec 28, 2011

Do jednego z najbardziej unikatowych zjawisk krasowych w Europie trzeba udać się na południe od Słowackiego Raju. Piękna, kręta droga prowadzi tu z Popradu przez przełęcz Vernar (1000 m npm) . Jaskinia, we wnętrzu której znajduje się mały lodowiec, znajduje się 30 minut marszu żółtym szlakiem od trasy do Stratenej i nad Jezioro Palcmanska Masa. Podejście jest ostre i trudne, ale za to jak miło można się ochłodzić. Oprócz tego dojechać tu można pociągiem, gdyż stworzono nawet osobną stację Dobsin Jaskinia

Uwaga, trasa zwiedzania jest stosunkowo krótka, niektórzy mogą się poczuć zawiedzeni tym, że Dobszyńska Jaskinia znajduje się na liście UNESCO

 

jaskinia lodowa słowacja

 

Share

Jaskinia Demianowska Wolności na Słowacji [ZDJĘCIA]

Czerwiec 26, 2011

Ceny dosyć spore – czyli kilkanaście Euro, ale fakt faktem jest to jedna z najpiękniejszych jaskiń w Europie Środkowej z jedną z najdłuższych tras udostępnionych do zwiedzania.

Regularne wejścia są o 9:00, 10:00, 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00, 16:00. Trasa specjalna, okrężna jest otwarta między 13:15. Dojazd – autobusem komunikacji miejskiej z Liptowskiego Mikulasza, trwający góra 10 minut. Cennik: 14 Euro normalny, 12 euro studencki, 7 euro dzieci a za aparat płacimy dodatkowe 10 euro.

Do jaskini warto zajrzeć dużo wcześniej rano, aby uniknąć kolejek. Z resztą podróżnikom powinno to być na rękę, bo potem można ruszyć na szlak w Tatry Niskie, lub zwiedzać całą Dolinę Demianowską

Share

Urzekający Morawski Kras. Mapa, zdjęcia, poradnik

Maj 31, 2011

Przepaść Macocha, rejs podziemną rzeką, szlaki w dolinach? Wyobraźcie sobie naszą Dolinę Prądnika, tylko kilka razy większą i bardziej spektakularną.

Morawski Kraj jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Republice Czeskiej. A już z pewnością z kategorii „cuda natury”. Ludzie przyjeżdzają tu głównie dla 3 rzeczy:

  • Dla słynnej Macochy – przepaści, powstałej po zapadnięciu się stropu jaskini, przypominającej ogromne studnie krasowe Meksyku czy Nowej Gwinei
  • Dla rejsu podziemną rzeką – Punkvą w systemie jaskinionym tejże właśnie rzeki, pośród cennej szaty naciekowej
  • Krasowych dolin i wąwozów, które może nie są tak bogate w ostańce i skałki jak nasza Jura, ale wyróżniają się wilgotnym mikroklimatem i magią

Punktem wypadowym najlepszym do Krasu jest Blansko. A wcześniej Brno. Pociągi osobowe z Brna do Blanska jeżdzą dokładnie co pół godziny i kosztują 20 koron czeskich. Z Blanska do Skalnego Mlyna idzie się godzinę zielonym szlakiem lub 5 minut podmiejskim busem. Sporą atrakcją przy wejściu do Jaskini Punkevnej jest kolej linowa, któa wywozi nas na krawędź doliny, gdzie możemy obejrzeć Macochę z góry. Dużo lepiej prezentuje się jednak z dołu. To niesamowity widok, aż niepasujący do regionu, położonego 300 km od Katowic.

Co ciekawe okolice Krasu są swietnym punktem noclegowym, dla tych, którzy chcą zwiedzić Brno, Sławków i okolice. Czemu? Bo tutaj ceny noclegów są agroturystyczne – a w Brnie – kosmiczne.

 

Share

Szlaki – Magurka Wilkowicka i Czupel. Czyli wiosna jak u braci grimm

Maj 2, 2010

Autobus miejski nr 11 jedzie dalej w kierunku serpentyn na Międzybrodzie, ale my wysiadamy, bo znak na mapie kusi, aby poszukać jaskini na Straconce. Według topografii położonej w kamieniołomie. Na próżno.

Zielony szlak na Magurkę Wilkowicką przecina dwukrotnie szosę, która przez Przegibek wpada do doliny Soły. kiedyś od tej strony z Bielska nie było dojazdu. Dziś jest, ale zimą jedynie z pomocą łańcuchów.  Szlak zielony jest bardzo łatwy, weekendowy, wzdłuż niego towarzyszy nam mało sympatyczny kabel telefoniczny i elektryczny. Schronisko na Magurce (dawniej JozefBerg) powstało już na początku wieku dzięki słynnemu niemieckiemu towarzystwu Beskidenverein, jako, że był to praktycznie górski kraniec Zaboru Niemieckiego. Na Magurce tłumy. To oczywiście efekt majowego weekendu oraz bliskości tego węzła do wielu okolicznych miejscowości. Ruszamy odgałęzieniem niebieskim w kierunku Czupla – o to właściwie chodzi. Zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Małego. od niedawna, co prawda, bo jeszcze kilka lat temu to miano dzierżyła Madohora w centralnej części pasma. Pomiędzy szczytami odbijamy w kierunku Wietrznej Dziury. Od lat znana lokalnej ludności, spenetrowana fachowo w międzywojniu łatwa i przyjemna jaskinia zapadliskowa, liczy sobie 25 metrów. Najtrudniejszy jest początek – wąskie wejście i zacisk na 50 cm.

Niestety z powodu gęstej mgły z Czupla nie widać nic. Można jedynie nasycić się upiornym widokiem zawieszonej na szarej buczynie niskiej chmurze. To ciekawe, po tej stronie pasma przyroda jeszcze się nie obudziła. Pokręcone korzenie, konary i zbutwiałe liście jakby wołały głośno „wiedźmy, karły i inne bestyjki – zapraszamy”. A propos bestii. Schodząc z Czupla odbijamy na czerwony szlak do Łodygowic. Dlaczego wybieram ten szlak? Ano dlatego, że znajduje się tu jeden z większych piaskowcowych ostańców w Beskidach z kategorii „diabelskie” a dokładniej „Diabli Kamień”, który sztan oczywiście przypadkiem upuścił…

Share

Skałki „Zamczysko” pod Sciszków Groniem w Łysinie. Czyli odrobina Jury w Beskidach

Sierpień 2, 2009

Skałki łysina

Jedną z najciekawszych osobliwości przyrodniczych naszych Beskidów, a na pewno hitem Beskidu Małego są skałki piaskowca istebniańskiego, u podnóża Ścieszków Gronia w Łysinie. Nie byłoby zapewne nic unikatowego w tej grupie skalnej gdyby nie jej rozmiar, wysokość oraz skomplikowany system labiryntów i mostów skalnych, który tu występuje.

Bloki piaskowca przywierają do szczytu od strony południowej schowane lekko za drzewami. Tutaj jednak teren się wypłaszcza i wraz z położonymi vis-a-vis przepaści gigantycznym blokom skalnym tworzy charakterystyczny kamienno-leśny kanion (powstał zapewne poprzez zawał lub ekstremalną erozję). Oprócz trzech głównych prawie 10-metrowych ścian, na których wspinacze wyznaczyli i zabezpieczyli kilka tras wspinaczkowych, znaleźć tu możemy pojedyncze, ponad 5-metrowe grzyby skalne, Tunele i mosty kamienne, dziury, półki skalne oraz labirynty przez które ciężko się przecisnąć. We wschodniej części skałek znajduje się jedna z najbardziej tajemniczych jaskiń w Beskidach. Jaskinia Lodowa ma długość 59 metrów i głębokość 10 metrów. Co ciekawe po raz pierwszy zbadana została przez grotołazów niedawno, bo latem 2000 roku. Niedawno bezspornie stwierdzono, że lód utrzymuje się w niej przez cały rok. Ta osobliwość i cały obszar leży 700 m n.p.m. i jest najniżej położoną jaskinią lodową w Polsce. Jest to jedyny taki obiekt w całych polskich Karpatach poza Tatrami. O tym odkryciu pisała nawet „Rzeczpospolita”.

Aż dziw, że nie założono tu jeszcze rezerwatu. Flora naprawdę tu szaleje. Specyficzny mikroklimat, wilgoć, roślinność cieniolubna i naskalna. To właśnie skałki „Zamczysko”. Nazwa jest potoczna i wiąże się z legendą – oczywiście – o zamku, który miał tu stać i zapadł się pod ziemię, pozostawiając jedynie podziemny tunel. Sądząc jednak po tych utworach pod spodem może znajdować się naprawdę spory system jaskiniowy. Tylko trzeba go odkryć!

Łysina leży w gminie Łękawica. Do skałek dotrzemy albo przez wieś – najpierw jednak trzeba tu dotrzeć, kierując się z Żywca na Łękawicę a potem Okrajnik. Wiele osób poleca jednak wejście z drugiej strony z dawnej wołoskiej wsi Kocierz zielonym szlakiem, podobno bogatym w grzyby i jagody.

Share

Mini-ekspedycja z Baraniej Góry w poszukiwaniu jaskiń na Gańczorce

Maj 16, 2009

_igp5094

Czas akcji – luty 2009, miejsce – południowe stoki Baraniej Góry. Po wnikliwym przestudiowaniu mapy Beskidu Śląskiego łatwo zauważyć, że to bardzo urodzajne miejsce jeśli chodzi o gęstość jaskiń i grot. Pod Klimczokiem i Malinowską Skałą znajdują się nawet nie małe systemy. Miłośnikom geologicznych cudów polecam też Rezerwat „Kuźnie” pod Murońką. Ja jednak nocując na Przysłopie postanowiłem wybrać się w poszukiwaniu groty pod Gańczorką.

Zima była nieprzyjemna. Metrowy śnieg, zmrożony na powierzchni, mokry w środku. Ze schroniska należy uda się na południowy-wschód szlakiem niebieskim. Mijamy przełęcz Stoczek, by ujrzeć dziwny, ogołocony w dużej mierze z drzew kopiec góry o wysokości 909 metrów. Północno stoki szczytu są dziwne pourywane w kilku miejscach, tworząc interesujące odsłonięcia skalne i groty. Aby znaleźć to właściwe nawigowałem się mapą topograficzną i poziomicami.
Do wylotu dotarłem brodząc  mokrym śniegu od góry, to znaczy od urwiska, trzymając się gałęzi. W tym miejscu wychodnie skałek fliszowych prezentują się niezwykle okazale, tworząc swego rodzaju „ambony”, wystające z góry. Wylot miał około 60 cm szerokości i trochę mniej wysokości. Nie przeszkodziło to jednak zinwentaryzować jej 25 września 1999 a zrobili to J. Pukowski i  J. Ganszer. Według ich pomiarów ma ona 11 m długości. Nie wszedłem oczywiście, nie planowałem. Niedaleko natomiast można odwiedzić chatkę AKT „na Pietraszonce” – foto nr 5.

Jaskiń w Beskidach jest na 100% jeszcze więcej. Pod luźnymi zwałami gliny i iły kryje się z pewnością kilkadziesiąt podobnych systemów jaskiniowych. Sprzyja temu budowa geologiczna Beskidu Śląskiego (głównie). Chaos warstwowy, uskoki, przesuwy i nisze.

_igp5072ganczorka_igp5089_igp5096_igp5118

Share