Krótki, długi żywot lodowców w Patagonii

Luty 10, 2009

bear_iko_2005220_lrg

Patagonia to nie tylko imitacja Sahary – jak myśląniektórzy zapewne po przeniesieniu Rajdu Dakar do Chile i Argentyny. Patagonia to działalność lodowców, ostre, piramidalne szczyty, wyrzeźbione przez erozję mrozową. Dziś ostało się kilkaset km lodowców. Większość z nich „spływa” w stronę wschodnią, gdzie dosyć szybko topnieją i cielą się w wodach szmragdowych jezior.

Share

Skrzyczne – Malinowska – Barania Góra. Raj dla skitourowców

Luty 8, 2009

beskidy-panoramiczne

Trasę rozpoczynamy na szczycie Skrzycznego, najwyższej góry Beskidu Śląskiego. Stąd zielonym szlakiem udajemy się grzbietem na Małe Skrzyczne. Widoki przednie zarówno na północną i południową stronę. Warto zaznaczyć przy tej okazji, że ogołocone z lasów stoki Małego Skrzycznego to jedyne w Beskidach miejsce (wyłączając Pilsko, Babią Górę i Bieszczady) gdzie mogą wystąpić lawiny. Ostatnia 3 lata temu zabrała snowboardzistę i połamała nieszczęśnika.

Z Małego Skrzycznego schodzimy lub zjeżdżamy zielonym szlakiem w kierunku Malinowskiej Skały. I od teraz metodą „up and down” kierujemy się na Baranią. Po drodze miniemy samotną skałkę – właśnie Malinowską, pozostałość po fliszowej historii geologicznej Beskidów. Skręcając w prawo można odwiedzić również Malinowską Jaskinię. Nieopodal na Malinowskim Siodle krzyżuje się aż 5 szlaków. To doskonałe miejsce na budowę schroniska. Bo i Szczyrk już daleko i Przysłop baraniogórski też nie blisko. Jeśli chcecie zimą odbyć tą podróż warto wyjechać ze Skrzycznego wczesnym rankiem. A to dlatego, że droga na Baranią jest trudna i dosyć długa. Bite 6-7 godzin powoduje, że wychodząc zbyt późno nie zdążymy przed zmrokiem.

Malinowska Skała. Czyli ostaniec i szczyt góry (1152 m) jednocześnie

Na trasie czeka Malinowska Skała. Czyli ostaniec i szczyt góry (1152 m) jednocześnie

Po Malinowskich czeka nas podejście pod Cienków, Galwasa, Magurkę. Ładny wybitnie widokowy grzbiet, z którego oglądamy masyw Skrzycznego Pilska ale i Babiej Góry i całej doliny Soły, nierzadko zaskoczy nas sporymi wiatrami. Zazwyczaj wieją od strony Wisły i przetaczają się czubkami do doliny Leśnej i Bystrej. Po prawej stronie dolina Białej Wisełki i rezerwat, który chroni ostatnie – reliktowe fragmenty świerkowej puszczy beskidzkiej. Bo jakieś 95% lasów w okolicach do starych nie należy.
Podejście pod Babią Górę jest dosyć strome i oparte o jej wschodni stok. Na szczycie znajduje się platforma widokowa – przy dobrej widoczności wspaniałe widoki. Do schroniska na Przysłopie prowadzi teraz łagodne zejście. Na nartach skitourowych dojedziecie tam w 20-30 minut.

skrzyczne-narty kotlina-zywieckagalwasskrzyczne1

Więcej zdjęć >>

Share

Zabytkowa stacja wodociągowa w Karchowicach (Przewodnik cz.3)

Luty 8, 2009

stacja-w-kachowicach

Zespół ceglanych budynków z wysokim na kilkadziesiąt metrów kominem widać już z kilku kilometrów. Zjanduje się przy drodze krajowej, która łączy Pyskowice z Bytomiem. Praktycznie nic z zabudowy zakłądu nie zmieniło się od stu lat. Nawet brama wjazdowa.
Ta naprawdę imponująca modernistyczna perełka turystyki przemysłowej zwana jest potocznie „fabryką wody”. Dlaczego? Intensywnie rozwijający się Górny Śląsk w dobie industrializacji potrzebował wody. Nie tylko też przemysłowej ale i pitnej, zaspokajającej potrzeby eksplozji demograficznej. W tym celu wwiercono się na ponad 200 metrów w dolinie rzeki Dramy i przebiwszy dolomitowe warstwy Garbu Tarnogórskiego odkryto gigantyczne zasoby czystej triasowej wody. Od tego momentu system wodociągów rozprowadzał z Karchowic wodę do Bytomia, Zabrze, Gliwic i okolic. Bliźniacza stacja – zasilająca polski Górny Śląsk powstała w Maczkach.

Dziś obejrzymy tu wszystkie elementy, które pracowały lub pracują do dziś w tym zakładzie. Na zwiedzających czeka hala maszynowa z gigantycznymi maszynami parowymi, pompami i zbiornikami. Na pierwszym piętrze budynku administracyjnego z unikatowym pruskim murem obejrzymy izbę pamięci wodociągowców oraz… oryginalne biurko Generała Ziętka. Na placu pomiędzy budynkami zabytkowa lipa wisi nad fontanną, której krystalicznie czyste wody tryskają na życzenie każdej wycieczki. Dojazd łatwy – autobusem nr 20 co godzinę z Bytomia. – Wstęp na razie bezpłatny, ale planujemy skromną opłatę, gdyż dotychczas praktycznie sami wszystko utrzymywaliśmy – mówi mi Jan Flis, przewodnik i jednocześnie wice kierownik zakładu

stacja-zawada_igp4926zawadabiurko-zietka

Share

Dywan z chmur. Niezwykłe zjawisko nad Beskidami

Luty 8, 2009

chmury

Pociągiem do Bielska, z bielska pekaesem do  Szczyrku. Standard. Tutaj dolna stacja kolejki krzesełkowej na Skrzyczne znajduje się praktycznie w centrum miasta. Stąd dosłownie w 20 minut dostaniemy się na szczyt najwyższej góry Beskidu Śląskiego. Udało mi się pojawić w dolinie Żylicy akurat, gdy podstawa chmur była wyjątkowo nisko. Cała dolna część miasta spowita była gęstą mgłą. Pokonanie kolejką jakichś 600 metrów pozwoliło jednak wyjechać „ponad chmury” i dojrzeć dostojny biały kobierzec, wyglądający niczym wata. Ponad biały puch wystawała jedynie Babia Góra i Pilsko. To najprawdopodobniej były Stratusy o bardzo niskiej podstawie. Takie zjawisko w Beskidach nie jest częste. Zimne i suche powietrze w dolinie Soły i Kotlinie Żywieckiej zostało zaatakowane przez przelewająca się przez Pasmo Babiej Góry ciepłe i wilgotne powietrze. Bardzo ciężkie. Tak to się potem kończy. Ale wygląda pięknie

skrzycznewyciag

Share

Zimowa podróż bytomską wąskotorówką [wideo]

Luty 4, 2009

kolejkaWrzucono już do sieci nasz najnowszy odcinek „Podróży za 1 bilet”. Zwróćcie uwagę, że jest to już 35 odcinek a jednocześnie pierwszy, który nagrywany jest podczas „przemieszczania się”. Przejechaliśmy kilka kilometrów od Bytomia przez Karb i Suchą Górę do Tarnowskich Gór a sam odcinek wyszedł nader ciekawie. Dowiedziałem się na przykład, ze kiedyś Górnośląskie Koleje Wąskotorowe – krwiobieg intensywnie industrializowanego regionu – zatrudniały ponad 6 tys. osób! Dziękuję przy tej okazji Pawłowi i Bartkowi z SGKW - absolutnym mózgom kolejowym oraz całej grupie pasjonatów. Robicie cudowną rzecz.

Przy okazji umówiłem się na jeden z kolejnych odcinków „Podróży…” w wersji ruchomej. Tym razem – jak tylko nadejdzie wiosna pojawimy się na statku rejsowym z Gliwic kanałem aż na Dzierżno.


Share

Wojna gruzińska czyli Wiadomości24.pl zaatakowały wykop.pl

Luty 3, 2009

Wydarzenie tygodnia w polskim internecie? Redaktor Naczelny portalu Wiadomości24.pl napisał jeden z najdłuższych swoich tekstów na łamach serwisu. W nim dosyć skrupulatnie wypunktował serwisy społecznościowe, działające na zasadach agregatów linków www. Czyli w polskich realiach powiedzmy wprost zaatakowany został wykop.

„Treść jest własnością serwisu, który ją wytworzył. Tej zasady nie respektują internetowe pasożyty, które coraz częściej atakują twórców i serwisy produkujące treści. Zagrażają też internautom, którzy zazwyczaj nie znają i nie stosują prawa autorskiego”.

zolnierzTyle Paweł Nowacki – na sam początek. Zapewne wielu internautom już w tym momencie kartofle w piwnicy się potraciły czy scyzoryk w kieszeni otwarł – jak kto woli. Nazwanie serwisów diggowych pasożytami i dalej oskarżenie ich o kradzież treści, komentarzy czy też nabijanie sobie oglądalności mocno uderzyły wielu, wielu, wielu webuserów. Sprawę ujawnił Grzegorz Marczak a na Antywebie – posypało się prawie 100 komentarzy.

Trudno mi krytykować Pawła, bo przez długi czas udzielałem się aktywnie na Wiadomościach24. Mimo iż minęło półtora roku wciąż jestem tam czwarty ever. Nieistotne…
Wiadomości oprócz chwilowego rozgłosu i pięknej realizacji powiedzenia „nie ważne jak, ważne by mówili” wytoczyły ostre działa. Przez wiele miesięcy (ale to dawno) był brane jako super przykład serwisu dziennikarstwa obywatelskiego. Świeże, nowe, rewolucyjne. Napoleon!

Dziś takim posunięciem jednak te wojska napoleońskie są gdzieś daleko pod Moskwą i dostają cięgie baty. Została złamana jedna podstawowa zasada: społeczność nie powinna atakować innej – równie dużej społeczności. A tym bardziej w jednej osobie! Tym bardziej, że wykop.pl to jeden z najbardziej lubianych polskich projektów internetowych. Już teraz masa „wykopowiczów” wypisuje się z wiadomości, bojkotuje, mści, dogryza. Efekt był do przewidzenia.
Nie podgryza się swojego chlebodawcy. Tak, chlebodawcy – Dla takiego serwisu jak W24 wprowadzenie tekstu na główną wykopu to jakieś 20 tys. UU – W przypadku, gdy serwis ma jakieś 800 tys. UU, to daje 2,5 % ruchu. Jeden tekst!

Tak chyba myślał ktoś kto puszczał notorycznie chyba miliony WSZYSTKICH tekstów z portalu W24 na wykop. Wygląda wiec na to, jak twierdzi Michał Białek z działu marketingu wykopu, że…

„Całej sprawie pikanterii dodaje fakt, iż redakcja serwisu jeszcze niedawno próbowała “usilnie” promować artykuły z W24, zasypując nimi Wykop. Gdy kolejne nasze próby przekonania redaktora naczelnego Pawła Nowackiego, że tego typu działania psują dobre imię jego serwisu okazały się bezowocne – zdecydowaliśmy się zablokować spamerskie konta. Krótko po tym wydarzeniu pojawia się w/w artykuł. To chyba mówi samo za siebie… ” (cytat za serwisem antyweb.pl)

I się nie dziwię. Na wykop powinniśmy wrzucać, to co ciekawe, unikalne, powiedziałbym „endemiczne”. Ale nie wszystko, co popadnie! Przy tej okazji warto zaznaczyć: Szanujmy się wzajemnie, szanujmy inne społeczności, szanujmy zaangażowanie innych – sam fakt, że są i zmieniają świat wokół (wykop na pewno). Dlaczego wojna Gruzińska? Ano wszyscy już wiemy, kto zaczął i jak skończył…

I na koniec jeszcze skromny „WTF”. Kilka dni temu „Polska The Times” pisała o wykopie jako cudzie, genialnym wynalazku sieci, forum dla kumatych itd. No to się niedogadali w Polskapresse


Share

« Poprzednia stronaNastępna strona »