Żarki – Letnisko. I wszystko, i blisko…

Lipiec 4, 2009

zarki2

Do miejscowości Żarki-Letnisko jedziemy pociągiem z Katowic około 45 minut. Wysiadamy na drugiej stacji po Myszkowie, zastanawiająco schowanej w lesie. Ta letniskowa miejscowość to spełnienie przedwojennego snu o kurorcie z walorami morskimi, ale daleko od morza. W istocie, w momencie, gdy uruchomiono stację na początku wieku XX teren natychmiast kupili hrabiowie Raczyńscy, z chęcią stworzenia „leśnego kurortu”. Moda na takie miejscowości w Polsce przedwojenne była dzika. Powstawało ich kilkanaście do roku. Najsłynniejsze to między innymi Spała czy Podkowa Leśna.

Hrabiostwo szybko rozparcelowało posiadłość i do wybuchu wojny powstało tu kilkadziesiąt pensjonatów i domków wypoczynkowych. Ludzie przybywali do Żarek Dobrych, by wdychać jod i zbierać grzyby w pachnących lasach. Po tamtych czasach zachowało się kilkanaście starych willi w tym najsłynniejsza – „Nałęcz”. W czasie wojny siedziba straży granicznej Rzeszy.

zarki-letnisko

Żarki rozrosły się tuż po wojnie – wtedy też zwiększyła się cała infrastruktura okołoturystyczna a nowe działki zasiedlali nowi ludzie – głównie emeryci ze Śląska i Zagłębia.

Z Żarek Letniska blisko do samych Żarek malowniczą, leśną drogą, blisko też do Zalewu Porajskiego, Myszkowa i doliny Warty, nad którą praktycznie leży wieś. Poszedłem nad rzekę wieczorem, na piaszczystej skarpie zrobiłem mały biwak, dosyć szybko i łatwo zapalić można ognisko – latem pod dostatkiem tutaj wszelakiego „suszu”. Nie spotkałem komarów żadnych!

Noclegów pod dostatkiem i to w cenach mieszczących się w przedziale 20-40zł. W soboty i niedziele na letników czekają okazjonalne targowiska. Można kupić wszystko, również owoce lasu.

Share

Ruchoma Szopka w Olsztynie. Skarb z pasji stworzony

Czerwiec 16, 2009

imgp2181pano

Ruchoma Szopka z Olsztyna to obok Wambierzyckiej jeden z najcenniejszych tego typu zabytków w Polsce. Ponad 800 figur z drzewa lipowego nieśmiało gra dla turystów sceny z czasów Chrystusa. Jan Wiewiór – artysta, autor ekspozycji każdego gościa traktuje z wielkim szacunkiem, nie waha się przed rozpoczęciem barwnych opowieści o olsztyńskich legendach i tradycjach. Nie od parady w  końcu dzieży berło Mistrza Mowy Polskiej za rok 2007. Olsztyn od dawna słynie również z drewnianych aniołów, których kilkanaście wisi w galerii Wiewióra. Opłata za zwiedzanie wraz z fotografowaniem wynosi 3zł, ale zdecydowanie warto.

Ruchoma szopka położona jest w zabytkowej drewnianej chałupie przy drodze z olsztyńskiego rynku do Biskupic. Część rzeźb z braku miejsca stoi na podwórku zagrody. Warto odwiedzić też „lochy” – piwnicę z podświetlaną i dźwiękową ekspozycją, dotyczącą historii zamku w Olsztynie. A do tego niedaleko, bo 5 minut piechotą.

Share