Zachodniopomorskie się promowało w Katowicach. Ale dla kogo?

Maj 25, 2009

zachoZakończyła się unikalna promocja turystyczna regionu. Zachodniopomorskie przyjechało do Katowic na zaczynającą swoje nowe życie ulicę Mariacką. Według wystawców i specjalistów od branży – trochę nie wyszło. Nie wiem, czy goście znad morza sami wybrali miejsce, czy zaoferowano im w UM, niemniej dostaliśmy dowód na to, że Mariacka, przyszły deptak miasta nie jest jeszcze gotowa na taką imprezę? Pierwsze koty za płoty w tym wypadku nabrały dosłownego znaczenia.

Ludzi było podobno mało, część imprez przeniesiono ze względu na pogodę, akcja przegrała konkurencję z koncertami na Muchowcu 0 juwenaliowym w sobotę i Feel Festiwalu w niedzielę. To, nic – planowano przyciągnąć rodziny z dziećmi, te również nie pojawiły się. Byli w Silesia City Center? A tak sie starano – dmuchane piłki, marynarze z ulotkami, śmigający po Katowicach, stragany i pokazy wikingów. Krzywda się jednak szczecinianom nie stanie – i tak ponad 30% wakacyjnych gości regionu to mieszkańcy Aglomeracji Śląskiej. A my powinniśmy się zastanowić jak… wypromować Mariacką wśród nas samych

Foto: Sara Stasiuk, MMSilesia

Share

Wczasy nad Bałtykiem znów skandalicznie drogie?

Kwiecień 13, 2009

Plaża - źródło: mmszczecin.plNo cóż… Niedawno szykowałem się do napisania notki o tym, że to może być złoty rok dla turystyki krajowej. Nawet o tym już trochę wspominałem. Ale trzeba otrzeźwieć. Polak potrafi nawet spartolić taką szansę. Ma to być najbardziej suchy rok od wielu lat.

Czerwiec i Lipiec mają być maksymalnie upalne. To może zachęcić do rezygnacji z wczasów pod piramidami i wypoczynku na naszym Pomorzu. Dodatkowo sprzyja nam słaba złotówka. Czego można chcieć więcej. Otóż da się chcieć więcej. Czytam, że ośrodki nad polskim morzem, biura i branża nie tylko zaciera rączki, ale i radykalnie podnosi ceny. Mamy kwiecień a już wiadomo, że ceny noclegów dla „zwyłych ludzi” podrożały o 10zł a apartamenty dla „niezwykłych” nawet o 70zł. Gdzie tu logika?

3,3 mln – średnio tylu turystów wypoczywa co roku w lipcu i sierpniu w dwóch nadmorskich województwach (wg wyliczeń Izby Turystyki).

Ja rozumie, że z ekonomicznego punktu widzenia fajnie byłoby obłowić się maksymalnie, ale czy takie informacje na kilka tygodzni przed sezonem to marketingowo nie jest czasem strzał w  stopę? Czy nie istnieje szansa, że klient jak to zobaczy, to się wypnie i będzie szukał „trzeciej drogi”… Ukraina, Bułgaria, Słowacja tylko czekają – z lepszą pogodą i tak samo słabymi walutami. Miałeś biznesmenie turystyczny z Pomorza złoty róg, zostanie ci się chyba tylko „troche większy” ruch.

Share