marcinnowak.eu | blog | fotografia | wideomarcinnowak.eu | blog | fotografia | wideo

Lizbona, piękna historia

Historia z natury jest siermiężna. Boli, roztrząsa, przestrzega, może uczy. Do Lizbony jechałem z wielkimi oczekiwaniami, ale ukrytymy gdzieś z tyłu głowy. Jako geograf kocham miejsca, historię lubiłem, ale nigdy nie kochałem. Tu miałem okazję zobaczyć jak wygląda naprawdę romans w mojej głowie pomiędzy zawsze piękną geografią a nieco odrzuconą historią. Nigdzie indziej, jak tu nie udało się tego sprawdzić.

W swoim filmie chciałem spróbować rozwijąć swoją technikę dynamicznego filmu, zmontowanego w stylu Mateo Allessandriego, jednak z natury rzeczy – takie miasto trudno pokazać dynamicznie. To miasto półsnu, miasto drzemki, miasto luzu i wiatru. Takiego, który przywiewa wspomnienia. O odkryciach geograficznych, szkoły żeglarstwa, kolonialnym imperium i trącących myszką wnętrz. Dlatego postanowiłem po raz pierwszy wprowadzić narrację, przemóc się, pomimo mojej twardej i pewnie pretensjonalnej wymowy. Narrację, która nieco wprowadzi widza w klimat Wielkiej Lizbony sprzed 400 lat. I tego jak próbować jej szukać tutaj dziś.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: