Palmiarnia Miejska w Gliwicach. Rajski Ogród o długiej historii

Grudzień 12, 2009

Park, w którym znajduje się słynna gliwicka palmiarnia liczy sobie prawie 3 wieki a początki tego neizwykłego bydynku sięgają roku 1880, gdy w tym miejscu stanęły pierwsze szklarnie-ogrody. Jednak Palmiarnia zachwyca swoim ogromem i nietypową, skomplikowaną konstrukcją, postawioną w roku 1928 z okazji ogólnopruskiej wystawy roślin egzotycznych. Gliwiczanie byli dumni z największego jak na ówczesne czasy basenu – w nim żyła Victoria Regia, przywieziona z Amazonii. Palmiarnia spełniała rolę dzisiejszego centru handlowego, multipleksu, aquaparku – ludzie przychodzili tutaj na spacery, oglądać nieprawdopodobne zwierzęta i rośliny – to im wystarczało. Dookoła roztaczał się ogromny Park Wilhelma. Obok wejścia do Palmiarni śpią dwa mosiężne Lwy a tuż dalej, tam gdzie stał Lew Kalidego podobno pochowani są żołnierze z okresu wojen napoleońskich.

W roku 1936 Palmiarnię odwiedziło ponad 300 tys. ludzi – to nawet więcej niż obecnie. Znana była w całych Niemczech. Druga Wojna Światowa wybiła jej szyby i pozbawiła obsługi. Kompleks reaktywowano w roku 1947 dzięki nieocenionej pracy oficera i inżyniera Wacława Krzeczewskiego. Obecny kształt to wynik prebudowy z roku 1985 – ogromne hale, i szklarnie o zewnętrznym stelażu mają nawet 22 metry wysokości. Planuje się budowę kolejnej hali.

Kilka obrazków i ujęć z wnętrza palmiarni pokazałem kiedyś w cyklu „Ekoweekend” w programie Ekofan

Share

Wilcze Gardło. Osiedle SS dla wyznawców Rzeszy

Październik 1, 2009

Osiedle pod Gliwicami, kiedyś najmniejsza gmina, dziś dzielnica miasta. Przeszywa przybyszów do kości. Przynajmniej tych, którzy znają jego historię.

W latach 30-tych, gdy Niemcy ogarnęła gorączka hitlerowska. Nie ma zmiłuj… również w architekturze. Styl narodowego socjalizmu objawiał się w nietypowym mariażu motywów starożytnych, starogermańskich, klasycystycznych i modernistycznych. Miał symbolizować odmienność niemieckiej kultury i dominować, dominować, dominować. To w miastach. Poza miastami dygnitarze aparatów władzy potrzebowały miejsca na sielankę i odpoczynek. Hitler kochał góry, oficjele SS polowania w lasach, elita hitlerowskich Niemiec kochała małe domki poza miastem z ogrodami, z tarasem.

Wilcze Gardło zostało zaprojektowane przez Rudolfa Fischera.  Zostało wybudowane w latach 1937-1941 przez Niemców, na terenie podmokłego lasku należącego do wsi Smolnica, nazywanego też „Wilkiem”. Mieszkali tu funkcjonariusze NSDAP, członkowie SA i SS. To wzorowana na starogermańskich tradycjach samowystarczalna symetryczna osada ze stadionem, placem centralnym, bramą wjazdową oraz mnóstwem zieleni. Osiedle składa się z małych neobarokowych domków z płaskimi oknami o ostrymi, dwuspadowymi dachami. Bez szaleństw, bez zbędnych ozdobników. Miejskie legendy mówią o swastyce. Wpisanej w ulice.  Mity te zostały obalone w książce „Rok ostatni – rok pierwszy, Gliwice 1945″ Bogusława Tracza i w pracy dr Irmy Koziny. Ale…

Plotka żyje dalej. Najstarsi mieszkańcy Gliwic oraz wysiedleńcy jawnie wspominają o swastyce schowanej w urbanistyce osiedla. Podbudowując swoje teorię zamiłowaniem hitlerowców do symbolizmu i okultyzmu widzą kształt swastyki w sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej, w pionowym rozmieszczeniu drzewostanu czy też układzie cieni. Sprawdźcie to sami…

[ O Wilczym Gardle pisała niedawno nawet "Polityka" ]

Share