Modernizm i funkcjonalizm na Górnym Śląsku. A może produkt turystyczny?
Październik 1, 2011
Kilka lat temu,gdy zajmowałem się architekturą modernizmu oraz urbanistyką funkcjonalną, dosyć intensywnie pracowaliśmy w zakładzie Geoekoturystyki nad produktami turystycznymi dla Śląska. Wraz z Krzysztofem Gierakiem, który skupiał się nad rowerowymi trasami, spinającymi w klamrę zwiedzanie obiektów poprzemysłowych wysłano nas do Niepołomic na konferencję dotyczącą krajobrazów kulturowych, aby pokazać, że nasz region również może proponować nieszablonowe, ciekawe klucze do zwiedzania atrakcji turystycznych. Lata minęły i tak na dobrą sprawę dalej nikt na poważnie nie zajął się budowanie nowych produktów oprócz Szlaku Zabytków Techniki. Trudno też uznać za gotowy produkt pod roboczym tytułem „Szlaku Architektury Modernistycznej Katowic”, ograniczający się do infokiosków i kilku informacji prasowych.
A tak naprawdę aż prosi się o opracowanie kilka szlaków tematycznych na pograniczu atrakcji kulturowych i obszarowych: Założenia osiedli patronackich, architektura modernistyczna Bytomia, Zabrza, Gliwic, Zagłębia, wczesne socrealistyczne założenia urbanistyczne Stroszka, Batorego, Koszutki, Tychów czy przyzakładowe parki, które w różnym stanie przetrwały do dziś. Wrzucam tą notkę właściwie dlatego, że odnalazłem mój poster, część projektu, który zarzuciłem jakiś czas temu, kończąc studia. Kto wie, może moja żona, obecnie doktorantka Uniwersytetu Ekonomicznego pociągnie temat pod kątem promocji regionalnego produktu turystycznego, czym się zajmuje.
Wilcze Gardło. Osiedle SS dla wyznawców Rzeszy
Październik 1, 2009
Osiedle pod Gliwicami, kiedyś najmniejsza gmina, dziś dzielnica miasta. Przeszywa przybyszów do kości. Przynajmniej tych, którzy znają jego historię.
W latach 30-tych, gdy Niemcy ogarnęła gorączka hitlerowska. Nie ma zmiłuj… również w architekturze. Styl narodowego socjalizmu objawiał się w nietypowym mariażu motywów starożytnych, starogermańskich, klasycystycznych i modernistycznych. Miał symbolizować odmienność niemieckiej kultury i dominować, dominować, dominować. To w miastach. Poza miastami dygnitarze aparatów władzy potrzebowały miejsca na sielankę i odpoczynek. Hitler kochał góry, oficjele SS polowania w lasach, elita hitlerowskich Niemiec kochała małe domki poza miastem z ogrodami, z tarasem.
Wilcze Gardło zostało zaprojektowane przez Rudolfa Fischera. Zostało wybudowane w latach 1937-1941 przez Niemców, na terenie podmokłego lasku należącego do wsi Smolnica, nazywanego też „Wilkiem”. Mieszkali tu funkcjonariusze NSDAP, członkowie SA i SS. To wzorowana na starogermańskich tradycjach samowystarczalna symetryczna osada ze stadionem, placem centralnym, bramą wjazdową oraz mnóstwem zieleni. Osiedle składa się z małych neobarokowych domków z płaskimi oknami o ostrymi, dwuspadowymi dachami. Bez szaleństw, bez zbędnych ozdobników. Miejskie legendy mówią o swastyce. Wpisanej w ulice. Mity te zostały obalone w książce „Rok ostatni – rok pierwszy, Gliwice 1945″ Bogusława Tracza i w pracy dr Irmy Koziny. Ale…
Plotka żyje dalej. Najstarsi mieszkańcy Gliwic oraz wysiedleńcy jawnie wspominają o swastyce schowanej w urbanistyce osiedla. Podbudowując swoje teorię zamiłowaniem hitlerowców do symbolizmu i okultyzmu widzą kształt swastyki w sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej, w pionowym rozmieszczeniu drzewostanu czy też układzie cieni. Sprawdźcie to sami…
[ O Wilczym Gardle pisała niedawno nawet "Polityka" ]









Ostatnie komentarze