marcinnowak.eu | blog | fotografia | wideomarcinnowak.eu | blog | fotografia | wideo

essaouira morocco sunset

Maroko: Essaouira (As Sawira) – Królestwo Niebieskie na skraju Atlantyku [ZDJĘCIA]

Prawie 50-letni facet biegnie stosunkowo szybko w stronę fal. Ocean jest skandalicznie płytki, gość co kilka kroków zanurza się o kilka centymetrów i wydziera na cały głos. Przy tym zrzuca ubrania, śmieje się, by w końcu rzucić w fale i taplać jak dziecko.  – Jak dziecko, widzisz, jak dziecko – woła starszy Marokańczyk, spacerujący po plaży. Jego synowie w oddali pilotują konie, na których przewożą turystów. To jest właśnie Essaouira, zagadkowe miasto na wybrzeżu marokańskiego Atlantyku, które różni się niezwykle od reszty kraju a ludzie mogą w nim zapomnieć o bożym świecie.

Ocean w tym miejscu ma zawsze mniej niż 20 stopni. Nawet latem. Średnia temperatura latem to 22-23 stopnie do tego mocny wiatr. Essaouira, zwana też Asssawirą a dawniej Mogadorem, to miasto, gdzie wpływy europejskie wciąż są bardzo silne. Widać to w planie miasta, który poza Mediną przypomina niejedno miasto portugalskie czy francuskie, widać też po kawiarniach i sklepach a nawet aptekach. Ale przede wszystkim w ilości zachodnich turystów. Miasto pięknie potrafiło pożenić biało-błękitne barwy mediny oraz nowych hoteli z piaskowcowymi nabrzeżami, fortem, murami obronnymi i portem. Rano w porcie rybackim gwar i tłumy. Setki jednostek wykładają swoje towary z nocnych połowów, ludzi jest tysiące, a wśród nich zapewne sporo restauratorów. Miasto ma świetną kuchnię, mnóstwo wspaniałych knajpek. Tu jadłem najlepszego tajina w Maroko. Z suszonymi figami.

Po Maroko jeździłem śladem Ridleya Scotta, więc grzechem było nie odwiedzić Essaouiry. W miejscu gdzie turyści pstrykają sobie fotki z mewami na murach miejskich, w „Królestwie Niebieskim” Scott nakręcił scenę, gdy Krzyżowcy wypływają z Messyny do Ziemi Świętej. Samo miasto grało też Jerozolimę z czasów Baldwina. Dziś przemierzając wąskie uliczki, pełne małych, średnich i dużych dzikich kotów, można je porównać ze scenami z filmu. Król Maroco Mohammed VI zezwolił na udział w filmie 1500 marokańskich żołnierzy. Niebawem wrzucę notkę, pokazującą całość mojego filmowego śledztwa w Maroko. Póki co zobaczcie fragmenty z „Kingdom of Heaven” kręcone tutaj: 

Miasto zasłynęło jednak w latach 50-tych, gdy „Otella” nakręcił tu Orson Wells. Od tego czasu należy do jednych z najczęściej odwiedzanych miejsc w Maroko. Ponadto, jest  afrykańską stolicą windsurfingu i kitesurfingu. Płytkie wody, silny wiatr. Wiadomo… Porada – nie przyjeżdżajcie tu na 1 dzień. Musicie się zatrzymać choć na jedną noc. Choćby po to, by zawitać na targ rybny, zobaczyć zachód słońca i nocą przejść się po medinie. [ZOBACZ ESSAOUIRĘ O ZMROKU – ZDJĘCIA NOCNE] Polecam również spacer na południe wzduż plaży aż do wydm i ruiny starej portugalskiej twierdzy. Trzeba pokonać bród przy ujściu rzeki (uoedu) i dalej w towarzystwie tysięcy rybitw kroczyć po chłodnym piasku.

Jeśli komuś klimat miasta przypadnie do gustu polecam koniecznie nie wracać szybko do Marakeszu czy innych rejonów „typowego” Maroko, lecz krętą drogą wzdłuż wybrzeża, udać się stąd do Agadiru z przystankami na klifowych, omiatanych falami i wiatrem brzegach, usianych grotami i mostami skalnymi. Ten fragment wybrzeża jest najbardziej dziki, nieprzyjazny i fascynujący.

DUŻO WIĘCEJ ZDJĘĆ TUTAJ:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: