Rejs rzeką Ropotamo, czyli Bułgaria „antyplażowa”
27-02-2011 22:26 · Drukuj
Rezerwat znajduje się u ujścia dosyć krótkiej, bo 50-kilometrowej rzeki, która wypływa ze wzgórz Strandża, jednego z najbardziej dzikich fragmentów Bułgarii. W okolicach zabagnionego limanu, gdzie przy akompaniamencie mew i kormoranów rzeka wita się z Morzem Czarnym widać zarówno port w Burgas jak i przylądek,na którym leży Sozopol. Trochę bliżej ciągnie się pas wydm i piaszczystych łach. Mój wzrok przykuł mały port rybacki i żółty katamaran Tukan, widoczny na jednym ze zdjęć.
Pozostałe wnioski – skandaliczny wpływ turystyki na środowisko. Rejsy statkami odbywają się non-stop co 15 minut, żółwie błotne dostają fioła a ryby chyba nurkują w mule. Trudno uwierzyć, że to park narodowy i jeszcze trudniej, że uczestniczyłem w tym w taki sposób. Dzika przyrodo – strzeż się tzw. wycieczek fakultatywnych!
Zobacz listę przebojów wycieczek fakultatywnych w Bułgarii. Co warto, a co lepiej odpuścić?














Podobne tematy
Kliknij! To również powinno Cię zainteresować
Komentarze
Chcesz skomentować?