marcinnowak.eu | blog | fotografia | wideomarcinnowak.eu | blog | fotografia | wideo

Największe parki miejskie w Europie. Niekoniecznie chorzowski WPKiW

W powszechnej opinii wielu Polaków, jesteśmy w posiadaniu jednego z NAJ w kategorii parki miejskie. Chodzi o chorzowski Park Kultury i Wypoczynku, budowany w czynie społecznym za zarządzeniem wojewody Gen. Jerzego Ziętka w latach piećdziesiątych. W wielu publikacjach pisze się, że jest największym tego typu założeniem w Europie. To nieprawda. Jest ogromnym i z pewnością wybitnym dziełem architektury krajobrazu, liczącym sobie 600 hektarów, ale w Europie są od niego większe parki. Dokładnie 5, w tym jeden w Polsce. Mowa o Leśnym Parku Kultury  Wypoczynku „Myślęcinek” na północy Bydgoszczy. Liczy sobie 850 hektarów i mnóstwo terenów reklreacyjno-sportowych. Twórcy Myślęcinka mieli łatwiej niż Ziętek, który najpierw próbował swoich sił jako zamawiający park w Radzionkowie, gdzie wcześniej powstała miniaturka WPKiW. W Bydgoszczy do założenia parku wykorzystano naturalny teren, deniwelacje, cieki wodne i młodoglacjalny krajobraz. W Chorzowie twórcy mieli do wykorzystania niezamieszkałą plombę pogórniczych i pohutniczych nieużytków, wałów, zapadlisk i hałd.

Europa. tutaj tradycja tworzenia parków miejskich jest nie tyle dluższa niż w Polsce, ale i bardziej rozbudowana. Powstawały parki miejskie leśne, parki łąkowe, parki miejskie japońskie, miejskie alpinaria, parki rekreacyjne itd itp. Najbliżej chorzowskiemu gigantowi jest zapewne do Parku Montsanto w Lizbonie. Portugalczyk Keil de Amaral stworzył go w 1934 roku na terenach zdewastowanych i zerodowanych – nie przez przemysł lecz rolnictwo podmiejskie. Park jest całkowicie obsadzony drzewami. Przewagą są sosny, ale są też inne rośliny, które są reprezentatywne Portugalii. Jest tu fragment naturalnego lasu iberyjskiego, dąb, trochę dębu korkowego, dąb wiecznie zielony i kilka innych, z których wszystkie podkreślają różnorodność krajobrazu. Z parku, położonego na wzgórzu rozlega się widok na metropolię i Atlantyk. Ma niecałe 1000 hektarów.

W Londynie od kilku wieków rodzina królewska skrupulatnie dbała o swoje 8 parków wypoczynkowych. Lata mijały i parki przeszły w ręce poddanych. Największy z nich – prawie 1000-hektarowy Richmond Park ogrodzony był już od drugiej połowy XVII wieku, ale specyfiki dodaje mu stado wolnożyjących Danieli czy rezerwat Jelonka Rogacza. Wszystko w granicach Wielkiego Londynu.

Podobny do niego ale nieco bardziej „ogólnonarodowy” jest Phoenix Park w Dublinie. Ma 800 hektarów i sporo zabytków pomiędzy swoim ogrodzeniem. Znajdowała się tutaj siedziba wicekróla Anglii i prezydenta Wolnej Irlandii, Opactwo Joannitów i wiele innych. Park służy głównie jako przestrzeń do wydarzeń plenerowych – muzycznych i sportowych, co nie przeszkadza, by swobodnie czuła się w nim dzika zwierzyna.

12 Comments on “Największe parki miejskie w Europie. Niekoniecznie chorzowski WPKiW

  1. Domyślam się zamysłu, ale zdanie „Przewagą są sosny, ale są też inne rośliny, które są reprezentatywne Portugalii, fragment naturalnego lasu iberyjskiego, dąb, drzewo dębu korkowego, drzewo dębu wiecznie zielonego i innych, z których wszystkie podkreślenia różnorodności krajobrazu.” jest bardzo łamaną polszczyzną napisane.

  2. warto wspomnieć o Englischer Garten w Monachium ;-)

  3. Kłamią ci którzy mówią, że WPKiW jest największym parkiem miejskim w Europie, ale kłamie też autor, twierdząc że największym parkiem MIEJSKIM w Polsce jest Myślęcinek.
    To niestety totalna bzdura, bo to klasyczny tzw. park leśny, usytuowany na obrzeżach miasta, graniczący z naturalnymi lasami i parkiem miejskim nie będący w żadnym wypadku.

    W przeciwieństwie do WPKiW, którego otaczają od wszystkich stron 3 miasta liczące prawie pół miliona mieszkańców a w dodatku park leży niemal dokładnie w centrum Górnośląskiego Związku Metropolitalnego – lub jak ktoś woli: GOP – zamieszkałego przez ponad 2 miliony ludzi…

    W WPKiW jest 80 kilometrów alejek, z czego 55 km wyasfaltowanych lub wybrukowanych!

    Ponad 230 taksonów drzew i krzewów, największe w Polsce rosarium, dwa stadiony (Śląski i GKS Katowice), zoo, planetarium, ośrodek harcerski, park linowy, strzelnica, wesołe miasteczko, skansen, kilkadziesiąt kafejek, bufetów, barów, restauracji i pubów, do tego kolejka szynowa i linowa oraz niezapomniany widok na 24-piętrowe bloki (tzw. kukurydze) największego osiedla w Katowicach, zbudowanego tuż przy parku… Po parku kursuje bryczka, po zalewie statek, jest też specjalna hala wystaw (aktualnie wystawa z okazji 60 lecia parku), kilka tysięcy ławek, amfiteatr, kręgi taneczne i dużo, dużo więcej.

    A gdzie Bydgoszcz? W lesie…

  4. Byłbym zapomniał o kilkunastu fontannach, sztucznej plaży, torze regatowym, torach do jazdy ekstremalnej na rowerze (gdzie rozgrywane były mistrzostwa Polski), kortach tenisowych, galerii rzeźby śląskiej na wolnym powietrzu, ośrodku harcerskim, lodowisku, kąpielisku

    A w samej Europie większe są też Łużniki – to właśnie ten park jest najbliższy genetycznie i architektonicznie WPKiW…

  5. Hej, witam na moim blogu. W istocie zdania są podzielone, lecz osobiście uczestniczyłem w rozmowach z wieloma urbanistami czy geografami krajobrazu. Myślęcinek JEST parkiem miejskim. Rzeczywiście wykorzystuje on w sporej części lasy i polodowcowe tereny, ale leży na terenie miasta i według wszystkich taksonomów wchodzi w skład parków miejskich. W sumie WPKiW również powstał. Parki typowo Leśne na Śląsku to mi.n Park Osmańczyka w Miechowicach czy Strachonia w Katowicach. A tutaj nie widzę zbieżności z Myślęcinkiem

  6. Ależ Park Stachonia w Katowicach też jest w mieście, do tego właściwie w geograficznym środku jego areału i jest parkiem leśnym, tak samo jak Myślęcinek, który leży na obrzeżach i to jednego miasta otoczonego rozległymi lasami. Myślęcinek to zwykły lasek miejski, nic więcej. Pustynia Błędowska swego czasu (za Gierka) leżała w granicach Dąbrowy Górniczej, tak jak dziś Las Trzebniowski i co? Była w związku z tym Pustynią Miejską? A jak wkrótce Warszawa wchłonie w granice administracyjne Puszczę Kampinoską to owa puszcza też stanie się parkiem miejskim?

    Polska jest najbardziej zdezorganizowanym urbanistycznie i krajobrazowo państwem w Europie Środkowej, gdzie plany zagospodarowania przestrzennego w większości nie istnieją, gdzie samowolka budowlana osiąga monstrualne rozmiary a przekształcenie przeznaczenia działki to pan pikuś – kwestia kilku łapówek…

  7. Dlatego też opinie rodzimych „znafców” budzą niesmak, ewentualnie rozbawiają do łez…
    Takie coś jak kształtowanie krajobrazu w tym kraju nie istnieje, jak może więc istnieć geograf krajobrazu i jeszcze optować za fantastyczną w swej bezpodstawności teorią o miejskości Myślęcinka… ?

    A swoją drogą granice administracyjne wielu miast to skandal i wiążą się z nimi ciekawe historie kryminalno-polityczne, które dowodzą, że ocenianie miejskości czegoś na podstawie granic administracyjnych miasta jest zwyczajnie niepoważne

  8. Tak. Z resztą na świeżo mielismy sprawę z 2009 roku i kryminalną hucpę z przywłaszczeniem na siłę części Szałszy przez Gliwice. na szczęście źle się skończyło

    Mądrze prawisz z brakiem kard planistycznych. Mentalność, myślenie, beznadziejność czy chodzenie na łatwizne? Ja skończyłem geografię, ale cieszę się, że młody szwagier wczoraj dostał się na gospodarkę przestrzenną na AE. Zrealizuje moje niespełnione plany i zostanie dobrym urbanistą/planistą :)

  9. @Hanys 1920 za przeproszeniem, ale głupoty wypisujesz. MYŚLĘCINEK JEST NAJWIĘKSZYM PARKIEM W POLSCE. Co za różnica gdzie ten park się znajduje? Może i infrastruktura nie jest tak rozwinięta jak w WPKiW, ale dynamicznie się rozwija. Poza tym, chyba nigdy nie byłeś w bydgoskim Myślęcinku- jest niekwestionowanie ładniej położony i (co ważne) NATURALNY, a nie sztucznie stworzony przez człowieka. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do Myślęcinka.

  10. Za przeproszeniem, ale nie czytasz ze zrozumieniem. Myślęcinek jest największym parkiem w Polsce. Ja tego nie podważam. Nie jest natomiast największym parkiem miejskim w Polsce. I jeszcze jedno: właśnie sztuczność założenia i planistyka to cechy odróżniające park miejski :)

  11. W książce (którą dostała moja siostra na zakończenie liceum) pisze że Chorzowski czy też park Śląski jest największy w Europie i niedowierzałem. Jak widać są kilku krotnie większe. Dzisiaj nawet tam byłem i nawet z własnych obserwacji można wywnioskować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: