marcinnowak.eu | blog | fotografia | wideomarcinnowak.eu | blog | fotografia | wideo

Mahdia [mapa, zabytki, dojazd] Czyli to romantyczniejsze oblicze Sahelu

W poprzednim wpisie zachęcałem do odwiedzin w Monastirze. Tym, którzy nie jadą to Tunezji, by leżeć do góry brzuchem polecam również Mahdię. Do miasteczka dojedziemy tradycyjnie taksówkami (biało-czerwonymi) lub pociągiem. Dworzec w Mahdii jest mały, kameralny – jest to stacja końcowa sahelskiego metra. No to idziemy…

Mahdia to jedno z najpiękniej położonych miast Tunezji. Również strategicznie położony, również na półwyspie. Przy czym szerokość podstawy ostrzego jak grot strzały półwyspu to zaledwie kilkaset metrów. Nie sposób nie było stworzyć tu miasta-twierdzy. I takowe powstało.

mahdia1

Wchodzę do starej Mahdii od strony południowo-zachodniej. Codziennie dbywa się tutaj jarkark wszystkiego. Polecam serdecznie odwiedziny właśnie tutaj. Targowisko ma swój klimat – trochę prowincjonalne, brudnawe ale bogate tak samo jak inne – w większytch miastach. Kupimy tutaj wszystkie produkty spożywcze, przywożone z głębi Afryki. Daktywe wybieramy w kiściach – jak winogrona. Troszke dalej, bliżej mediny znajduje się olbrzymi targ rybny. Umieszczony w hali przyciąga ciekawskich turystów i mieszkańców. Ci drudzy bez oporu przebierają w głowah rekinów, ośmiornicach i kalmarach (wszystko świeże) a ci pierwsi chodzą między stoiskami i przecierają oczy ze zdziwienia.

Sama Mahdia ma mocne tradycje rybackie, do dziś jest tu sporo, bardzo dużo rybaków i rybackich przystani. Ale równie dobrze można ją nazwać historyczną bazą wojenną. Założona przez Fenicjan, rozbudowywana i przebudowywana przez Rzymian, Greków oraz Fatymidów. Słąwna między innymi z tego, że oddzielał ją od lądy 11-metrowej grubości mur i jedna brama. Przez wielki służyła też jako baza piratów.

Łatwo zwiedzić Mahdię. Idziemy południową częścia półwyspu – wstępujemy do Wielkiego Meczetu, Kazby z bardzo ładnymi widokowymi murami, oglądamy ruiny starego portu, gdzie młodzi nurkują po kraby i docieramy na kraniec półwyspu. Tutaj fale co chwile smagają skały a latarnik z pobliskiej latarni zaprasza za kilka dinarów do siebie. Powracamy północną częścią półwyspu. Piękne tereny, minizatoczki i wiszące nad wodami zabytkowe domki. Trochę śmierdzi, ale widoki rekompensują wszystko. Tutaj też przycpunąłem na falochronie i zrobiłem jedno z moich najlepszych zdjęć. Dwójka bezdomnych rybaków brodząca w zatoczce chyba złowiła chyba ośmiornicę. A nad miastem powoli zanosi się na burzę. Pora wracać.

mahdia-port

Labiryntem uliczek przebiłem się na plac Khadi Noamine i uroczą uliczkę Obaid Allah Mahdi. Tutaj znajduje się mały placyk o niesamowitym klimacie. Małe drzewka tworzące jakby dach, oblegane przez mieszkańców schody i jakby nasze swojskie, średniowieczne kocie łby. Spotkałem tu Muhhamada, informatyka, sprzedającego – a jakże – pamiątki. – Mahdia to moje miejsce na ziemii, to taki romantyczny, cichy skrawek Tunezji. tutaj często pojawiają się chmury – naprawdę rzadkość u nas. Muhhamad ma dziewczynę w Łodzi, chce ją sprowadzić i tutaj i założyć przychodnię, Monika studiuje medycynę.

W Mahdii skromnie z plażami i hotelami. To miasto typowo wycieczkowe. Jeśli byśmy wytypowali ranking 10 najfajniejsych miejsc w Tunezji – z pewnością nie zapomnijcie o tej rybacko-wojskowej mieścinie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: