Industrial Ski, czyli biegówki z hałdą i kominem w tle
Styczeń 5, 2011
Gdy 5 lat temu przygotowywałem projekt ścieżek rowerowych w Zabrzu, śladem dawnych kolei dojazdoych, nasypów i pozostałości po infrastrukturze poprzemysłowej nie byłem jeszcze zapalonym back-countrowcem. Teraz analogicznie wypróbowałem megaindustrialny krajobraz Bytomia Szombierek, Bobrka, Miechowic i Mikulczyc na wyprawę narciarską. Prawie 10 km bocznymi ścieżkami, nieczynnymi torami, terenami dawnych zakładów przemysłowych, tunelami i nasypami. Bez konieczności ściągania nart i przechodzenia przez ulicę, czy jakąś dzielnicę. To jest kolejna rzecz, którą mamy u nas a nie ma nigdzie indziej. No i łagodny zjazd z hałdy na deser. Polecam!
Także do rowerów na nasypach, wycieczek indynature czy wycieczek śląskimi tramwajami polecam zimą śladówki. Czy ktoś jeszcze próbował?
Osiedle Piaski w Czeladzi. Zagłębie też ma swój Nikiszowiec
Sierpień 30, 2009
W czeladzkiej dzielnicy Piaski na pierwszy rzut oka widzimy chaos. Hale, budy, kamienice, familoki, wielka płyta. Jednak gdzy przyjrzymy się na dzielnicę z góry, umiejscawiając oczami wyobraźni w samym środku zabudowania kopalni Saturn. Tak naprawdę najpierw nazywała się Ernest i należała do Niemców. Potem przejął ją kapitał francuski i nazwał „Czeladź”. Na samym końcu nazwana została „Czerwoną Gwardią” a zamknięta w 1996 już jako część kopalni „Saturn”.
W przypadku Czeladzi – Piaskach należałoby właściwie mówić o 3 koloniach. Mamy tu do czynienia z bezładną kolonią robotniczych familoków na pd-wsch od dawnej kopalni, z symetrycznym osiedlem robotniczym wraz z parkiem, stadionem, szkołą, szpitalem i neoromańskim kościołem wpisanych jako kompleks do rejestru zabytków oraz nietypowym osiedlem kamiennych domów w pn-wsch części Piasek. To tzw „białe domy” – unikatowa kolonia jak na warunki całej aglomeracji.
Po południowej części od osiedla z kościołem znajduje się neogotycki pałac właścicieli kopalni oraz pomnik, upamiętniający tragiczne wydarzenia z 1924 roku. Wtedy od kul policjantów, tłumiących strajk zginęło 4 górników. Nie ma już kopalni, ale układ urbanistyczny się zachował. Warto też zaznaczyć, że budynki są zadbane, elewacje stosunkowo czyste, surowe i nie oszpecone żadnym tynkiem.
W mojej prywatnej klasyfikacji osiedli robotniczych na terenie aglomeracji śląsko-dąbrowskiej, „Piaski” umieściłbym tuż za pierwszą piątką (po Nikiszowcu, Borsigwerku, Bobrku, Zgorzelcu i Maciejkowicach)
Zobacz więcej zdjęć i pokaz slajdów z Czeladzi:
Pozytywna energia trochę bardziej energetyczna
Marzec 21, 2009
Mamy nową kampanię Województwa Śląskiego. Szczerze powiedziawszy truchlałem, gdy wspominałem „Śląskie grube Rybnik” albo „Będzin dobrze”. Nie dlatego, że hasła były niezrozumiałe, bo to zdarza się już bardzo często (wide kampania Szczecina), ale dlatego, że grafika, zdjęcia i pomysł były kiczowate i plastikowe.
Teraz kampania wydaje się spójniejsza i lepsza. Będzie to promocja totalna. Oprócz prasy, radia i billboardów nie obejdzie się bez internetu (brawo) i fajnego spotu wideo. Będzie trwał 30 sekund i ma być dynamiczny. Mi się bardzo spodobał, niebawem zobaczycie jak na ekranie śmigają rollercoastery, koła zamachowe i zębate, ale w fajnej i animowanej konwencji.
Pięcioma głównymi elementami akcji mają być motywy turystyczne, takie jak: Wesołe miasteczko, wędrówki po Beskidach, rowery górskie na Jurze, zwiedzanie kopalni i… spływ kajakowy Wartą. Nad tym piątym bym się zastanowił, bo to bardzo niszowe i nie do końca prawdziwe, ale niech już będzie. Zawsze trzeba wybrać.
Więc wcale nie wspomnę, że zabrakło mi zareklamowania lasów lublinieckich (grzyby?), żeglarstwa na Pogorii czy w Rybniku albo Paralotniarstwa (Żar). Jednkże całość oceniam na czwórkę z plusem. A to u mnie sporo





Elektrociepłownia Szombierki, czyli industrialna katedra (Przewodnik cz.5)
Marzec 11, 2009

Obiekt, budowany w latach międzywojennych według projektów braci Zillmannów zadziwia do dziś swoją wyniosłością i unikatowością architektoniczną. Elektrownia góruje nad Szombierkami swoją olbrzymią wieżą zegarową z największym w Polsce (pomijając Pałac Kultury i Nauki) zegarem tarczowym. Krótka wskazówka ma zaledwie 3 metry długości.
W środku większa część modernistycznego budynku wciąż pracuje, niemniej jednak prawie wszystkie hale mogą być oglądane przez potencjalnych zwiedzających. Hala, główna, która gości wiele wydarzeń i inicjatyw z różnych bajek, pomyślana była kiedyś jako fabryka prochu stąd drewniany, magiczny dach. Niedaleko wejść można do hali maszynowni, gdzie obejrzymy pozostałości po pracującym kolosie oraz rozdzielnię, umieszczoną w… marmurowej płycie. Zwiedzających zawsze zaskakuje dziedziniec, który schowany wewnątrz elektrowni sprawa wrażenie dziedzińca zamkowego. Patrząc w górę wydaje nam się jakby wieża i kominy sięgały nieba.
Do elektrowni można dojechać jedynie wąską drogą od strony centrum Szombierek (ul. Kosynierów) lub kolejką wąskotorową z centrum Bytomia.
Wybrane 4 zdjęcia i całe slajdowisko.
Pierwsze urodziny portalu MMSilesia.pl
Luty 23, 2009

O takich eventach mówi się długo, cieszę się, bo to godne świętowanie pierwszej rocznicy powstania portalu MMSilesia.pl. To obecnie największy portal w naszym regionie i jeden z największych portali regionalnych w Polsce (badania Gemius/PBI z styczeń 2009).
Jak w tak krótkim czasie lokalny serwis społecznościowo-informacyjny może zdobyć oglądalność rzędu 250 tys. unikalnych użytkowników na miesiąc? Tym, że oddaje inicjatywę użytkownikom. Oni blogują, oni piersi informują – szybciej niż zwykli dziennikarze, oni wrzucają zdjęcia, dyskutują, sugerują. Oni w końcu przyjaźniają się z sobą z redakcją z innymi aktywnymi osobami. Co ciekawe – wideo z imprezy praktycznie współtworzyli internauci, czyli zaproszeni goście.
Oprócz tego pojawiło się mnóstwo osób ze Śląska, które w jakiś sposób wpływają na rzeczywistość, która nas otacza. A to najważniejsze. Więcej do zobaczenia w relacji fotograficzno – filmowej na portalu MM. Sto lat!
Muzeum Energetyki w Łaziskach (Przewodnik cz.2)
Styczeń 29, 2009
Odwiedziłem dziś jeden z elementów Szlaku Zabytków Techniki, mieszczące się w dawnej rozdzielni energetycznej Muzeum Energetyki. Powstało w 2002 roku z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Energetyki (taka nazwa). Jak twierdzi prezes Zbigniew Lorek, przez placówkę przewinęło się ponad 20 tys. ludzi. I dobrze.
Na miejscu zobaczymy około 4300 eksponatów a wśród nich takie hity jak Generator Tesli, stary projektor na lampę łukową, olbrzymie żarówki – między innymi latarniowe, silnik Deutza z oczyszczalni ścieków w Bytomiu czy Stanowisko do demonstracji wyładowania po powierzchni szklanej butelki (polecam, mocne!).
Na miejcu oprowadza miedzy innymi inż. Adam Wisthal, zapaleniec, który to miejsce tworzył od początku. Dzięki takim ludziom właśnie powstają najcenniejsze rzeczy, jak choćby słynne Muzeum Chleba w Radzionkowie. – Na miejscu pokazujemy prąd elektryczny, przestrzegamy przed nim. Ale można również zobaczyć jak prąd się „porusza” a nawet jak pachnie – opowiadał mi Wisthal. Aby dostać się do muzeum trzeba zjechać w Łaziskach ze słynnej Wiślanki na wysokości Huty Łaziska. Potem jedziemy aż pod budynek dyrekcji Elektrowni i tuż obok mała zielona budka (dawniej stacja transformatorowa) informuje nas, że jesteśmy na miejscu.




















Ostatnie komentarze