Neogotycki pałac von Groelingów w Szałszy
Listopad 7, 2009
Niedaleko stadniny koni w Szałszy w naturalnym obniżeniu pomiędzy łagodnymi rolnicznymi pagórkami leży niezbyt duży, ale bardzo urokliwy pałac o wybitnych walorach architektonicznych.
Stanął tu w 1877 roku jako dowód bogactwa Groelingów. Dorobili się szybko i sprawnie – na wojnach i biznesie powiązanym z wojnami. Pochodzili z Saksoni-Anhaltu i skupowali majątki na Górnym Śląsku. Byli np panami Wielowsi. Uderza pięknej angielskiego gotyku, zwanego potocznie “gotykiem Tudorów”. Po 45 roku niszczał, ale niedawno wypiękniał. Grzechem byłoby w niego zainwestować, lecz nie wiem kto to zrobił…
Niedaleko pałacu można obejrzeć zabytkowy XV-wieczny kościół Najświętszej Marii Panny wraz z cmentarzem i grobami Groelingów, miejsce pierwszego przystanku dla Gliwickiej Pieszej Pielgrzymki do Częstochowy. Więcej zdjęć pałacu z bliska zobaczycie tutaj.

Wilcze Gardło. Osiedle SS dla wyznawców Rzeszy
Październik 1, 2009
Osiedle pod Gliwicami, kiedyś najmniejsza gmina, dziś dzielnica miasta. Przeszywa przybyszów do kości. Przynajmniej tych, którzy znają jego historię.
W latach 30-tych, gdy Niemcy ogarnęła gorączka hitlerowska. Nie ma zmiłuj… również w architekturze. Styl narodowego socjalizmu objawiał się w nietypowym mariażu motywów starożytnych, starogermańskich, klasycystycznych i modernistycznych. Miał symbolizować odmienność niemieckiej kultury i dominować, dominować, dominować. To w miastach. Poza miastami dygnitarze aparatów władzy potrzebowały miejsca na sielankę i odpoczynek. Hitler kochał góry, oficjele SS polowania w lasach, elita hitlerowskich Niemiec kochała małe domki poza miastem z ogrodami, z tarasem.
Wilcze Gardło zostało zaprojektowane przez Rudolfa Fischera. Zostało wybudowane w latach 1937-1941 przez Niemców, na terenie podmokłego lasku należącego do wsi Smolnica, nazywanego też “Wilkiem”. Mieszkali tu funkcjonariusze NSDAP, członkowie SA i SS. To wzorowana na starogermańskich tradycjach samowystarczalna symetryczna osada ze stadionem, placem centralnym, bramą wjazdową oraz mnóstwem zieleni. Osiedle składa się z małych neobarokowych domków z płaskimi oknami o ostrymi, dwuspadowymi dachami. Bez szaleństw, bez zbędnych ozdobników. Miejskie legendy mówią o swastyce. Wpisanej w ulice. Mity te zostały obalone w książce “Rok ostatni – rok pierwszy, Gliwice 1945″ Bogusława Tracza i w pracy dr Irmy Koziny. Ale…
Plotka żyje dalej. Najstarsi mieszkańcy Gliwic oraz wysiedleńcy jawnie wspominają o swastyce schowanej w urbanistyce osiedla. Podbudowując swoje teorię zamiłowaniem hitlerowców do symbolizmu i okultyzmu widzą kształt swastyki w sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej, w pionowym rozmieszczeniu drzewostanu czy też układzie cieni. Sprawdźcie to sami…
[ O Wilczym Gardle pisała niedawno nawet "Polityka" ]
Osiedle Piaski w Czeladzi. Zagłębie też ma swój Nikiszowiec
Sierpień 30, 2009
W czeladzkiej dzielnicy Piaski na pierwszy rzut oka widzimy chaos. Hale, budy, kamienice, familoki, wielka płyta. Jednak gdzy przyjrzymy się na dzielnicę z góry, umiejscawiając oczami wyobraźni w samym środku zabudowania kopalni Saturn. Tak naprawdę najpierw nazywała się Ernest i należała do Niemców. Potem przejął ją kapitał francuski i nazwał “Czeladź”. Na samym końcu nazwana została “Czerwoną Gwardią” a zamknięta w 1996 już jako część kopalni “Saturn”.
W przypadku Czeladzi – Piaskach należałoby właściwie mówić o 3 koloniach. Mamy tu do czynienia z bezładną kolonią robotniczych familoków na pd-wsch od dawnej kopalni, z symetrycznym osiedlem robotniczym wraz z parkiem, stadionem, szkołą, szpitalem i neoromańskim kościołem wpisanych jako kompleks do rejestru zabytków oraz nietypowym osiedlem kamiennych domów w pn-wsch części Piasek. To tzw “białe domy” – unikatowa kolonia jak na warunki całej aglomeracji.
Po południowej części od osiedla z kościołem znajduje się neogotycki pałac właścicieli kopalni oraz pomnik, upamiętniający tragiczne wydarzenia z 1924 roku. Wtedy od kul policjantów, tłumiących strajk zginęło 4 górników. Nie ma już kopalni, ale układ urbanistyczny się zachował. Warto też zaznaczyć, że budynki są zadbane, elewacje stosunkowo czyste, surowe i nie oszpecone żadnym tynkiem.
W mojej prywatnej klasyfikacji osiedli robotniczych na terenie aglomeracji śląsko-dąbrowskiej, “Piaski” umieściłbym tuż za pierwszą piątką (po Nikiszowcu, Borsigwerku, Bobrku, Zgorzelcu i Maciejkowicach)
Zobacz więcej zdjęć i pokaz slajdów z Czeladzi:












Ostatnie komentarze