Warna – Coś ciekawego? Zabytki, delfinarium, port czy ruiny?

Lipiec 20, 2011

Piszę przekornie. Bo wszystkim turystom, wypoczywającym w kurortach nad Morzem Czarnym na siłę wciskają odwiedziny w delfinarium w Warnie. A jest to kit! Niezbyt nowoczesne, nudne i dosyć drogie. Poza tym, jako przeciwnik wszelkiego rodzaju uciech, napędzanych najemną pracą zwierząt polecam inne ciekawostki.

Niesamowite wrażenie zrobił na mnie port w Warnie. Akurat, gdy tu byłem cumował japoński statek wojenny (sic!) a fale przyjemnie potęgowały nastrój. Do portu idziemy długą betonową groblą gdzieś od wysokości miejskiej plaży. Przy odrobinie szczęścia można obserwować z baaaardzo bliska statki wpływające i wypływające do portowych basenów. Świetnie prezentuje się też wybrzeże na północ od Warny w kierunku Złotych Piasków.

Wcześniej, kilkaset metrów na zachód możemy odwiedzić pozostałości starożytnej Warny – greckiej Odessos – a dokładnie kompleks łaźni. Starówka Warny jest architektonicznym miksem niczego-ciekawego, więc dużo lepszym rozwiązaniem jest upolowanie ruin term rzymskich i okolicznej cerkwi Swiętego Atanasa (Jak zwykle trafiłem na chrzest).

W ciekawym parku znajduje się Akwarium Warneńskie, gdzie prezentowane są okazy znudzonej fauny czarnomorskiej. Bardzo fajnie zaprezentowane są też inne ekosystemy. Niestety placówka przypomina nasze z lat 70-tych, więc albo powinna być wyremontowana albo… zbojkotowana. Aha, spacerując po centrum zrobiłem trasę w kierunku Cerkwi – Chramu Matki Boskiej Uśpionej. Był to strzał w dziesiątkę. Ogromna, klimatyczna w środku światynia robi wielkie wrażenie. Zdjęcia niestety jak zwykle „z łokcia”, ale coś tam ustrzeliłem.

A potem? Myślałem o mauzoleum Władysława Warneńczyka, ale ostatecznie wziąłem taksówkę i udałem się do rezerwatu Pobiti Kamani. Czad!

Share

Weliko Tyrnovo (Wielkie Tyrnowo) Zabytki wiszące na skałach

Lipiec 18, 2011

Położone nad Jantrą średniowieczne miasto jest nazywane drugim Konstantynopolem. Nic do tego nie pasuje, daleko morze, nie ma meczetów ani rzymskich pamiątek, jednak jedna rzecz pozwala tak myśleć – pamiątki po dawnej stolicy Bułgarii. Rzeczywiście pod względem renomy w świecie prawosławnym Bałkanów miasto odgrywało istotną rolę. Tu znajduje się wzgórze Carewiec, gdzie przez wiele lat mieszkali Carowie Bułgarii, pozostałości stołecznego miasta, twierdzy, pałacu. Na wzgórzu, do którego prowadzi dziś majestatyczny most poczujemy się jak w ruinach rzymskiego miasta.

Na samym szczycie stoi odrestaurowana cerkiew pełna malowideł z XIX wieku. Ciekawostką jest fakt, że wizerunki Bogurodzicy są wzorowane na córce Pierwszego Sekretarza – Teodora Żiżkowa. druga ciekawostka, to to, że jedna z zachowanych wież strażniczych była miejscem ostatnich lat życia Cesarza Bizantyjskiego Baldwina. Tak, kiedyś Bułgaria nieźle dawała popalić Bizancjum. Kilka razy karała je niemiłosiernie. Tamtych lat świetności jednak kraj nigdy nie powtórzył.

Pod wzgórzem w dolinie Jantry znajduje się podzamkowa dzielnica – Asenowo, pełna starej rzemieślniczo-czeladniczej zabudowy i wielu monastyrów. Nie zdążyłem tam zajrzeć, natomiast moja czapka tak – zdmuchnięta przez mocny wiatr wgłąb kanionu. Generalnie całe miasto „wisi” nad kanionem rzeki, która wstęgą rysuje poczwórny meander, a już samo centrum – Stare Miasto w niewiarygodny sposób rozłożyło się pomiędzy dwoma głebokimi jarami. Boczne uliczki, place, domy, nawet restauracje uzależnione są od nietypowego ukształtowania terenu, ale przez to widok miasta, który udało mi się upolować w kilku miejscach zapiera dech w piersiach. Jest świetny.

Do Wielkeigo Tyrnowa dojeżdżają zorganizowane wyprawy z nadmorskich kurortów. Często połączone z wizytą w skansenie w Etyrze i wisoce Arabanasi. Polecam acz nie zachęcam. Ciężko tu dotrzeć samemu, ze względu na trudne położenie – po drugiej stronie pasma Bałkanów. Oczywiście Wielkie Tyrnowo wpisane jest do bułarskiej reprezentacji obiektów UNESCO. Wiecej zdjęć Wielkiego Tyrnowa:

Share

Burze w Polsce 2011 [Mapa i podgląd na żywo] Zobacz gdzie są teraz!

Lipiec 10, 2011

Sezon burzowy w Polsce rozpoczęty na dobre . Gigantyczne burze i trąby powietrzne w Polsce zdarzać się mogą a wcześniej. Wynika to ze zwiększonej kontrastowości klimatu i tego, że nasze lato coraz częściej ma symptomy tropikalnego. Pisałem o tym w tamtym roku.
Poniżej kilka linków, gdzie można śledzić ekstremalne zjawiska pogodowe w czasie rzeczywistym i pobawić się w prawdziwego Łowcę Burz (którym zapewne też bym był, gdybym dysponował większą ilością czasu wolnego)

Strona IMGW | Siemens, Blinds | Pogodynka – BurzeThe weather chanell live | Podczerwień, foto z salelity | Gdzie jest burza? Z danymi

Znacie inne fajne strony, gdzie można sprawdzić jak innym leje i zawiewa? Wpiszcie w komentarzach!

Share

Igrzyska Olimpijskie 2018 w Pyeongchang (Pjong Czang). A gdzie to właściwie jest?

Lipiec 6, 2011

W 2018 roku gospodarzem Zimowych Igrzysk będzie PyeongChang w Korei Południowej. To już trzeci raz jak stolicą sportów zimowych jest miasto… nad morzem? Vancouver potem Soczi i teraz kurort  w Górach Wschodniokoreańskich, połączony a nadmorskim portem Gangnenung.

W czasie imprezy oprócz PyeongChang i Gangnenug miastami gospodarzami będą również Sungwoo i Yong Pyong, które gościły wielokrotnie zimowe zawody wielkiego formatu. Koreańskie góry przypominają trochę północne Apallachy, gdzie rozegrano zawody Igrzysk w Lake Placid. Najwyższe szczyty nie przekraczają tu 1400 metrów, czyli są wysokości naszych Bieszczadów. I Kto mówił, że Tatry były za niskie na Olimpiadę? Okolice Lake Placid nie należały również do krajobrazów wysokogórskich. A jednak ta część Korei w zimie, z racji dużej wilgotności powietrza i temperatur średnich, oscylujących wokółw zera, jest zawsze przykryta grubą warstwa śniegu. Warunki powinny być, a konkurencje alpejskie na pewno się odbędą.

Trzeba przyznać, że Koreńczycy mają rozmach. Kończy się budowa superszybkiej kolei, która połączy kurorty z Seulem w godzinę, rozbudowywane jest też okoliczne lotnisko. Łącznie to kilkanaście mln dolarów inwestycji, któe pozwoliły zostawić daleko w tyle francuskie Annecy i niemieckie Monachium

Share

Teplickie Skały, Skalne Miasto: Nocleg w parku, mapy w dłoń i się przebijamy [ZDJĘCIA]

Lipiec 5, 2011

Kolej czeska trzyma się jeszcze dobrze. Dlatego do jednego z najciekawszych cudów natury w Europie dojechaliśmy jednowagonowym pociągiem z Trutnova, mijając pod drodze Adrspach. Niesamowite było to, jak wagon wił się pomiędzy piaskowcowymi ostańcami i skałami. Przed samymi Teplicami jest stacja „Teplickie Skały”, gdzie można wysiąć i od razu wejść do Parku Narodowego. Ja nocowałem w chyba najlepszym miejscu jakie ktokolwiek może sobie wymarzyć, mianowicie w penzjonie „U Skalneho Potoka”, jedynym położonym na terenie parku, tuż za kasami, dzięki czemu nie musiałem kupować biletu. Co więcej domek należał do ratownika skalnego pogotowia i był pełen wspinaczkowego klimatu, który nam się udzielił w wolnej chwili.

Nie będę rozpisywał się o samych skałach. To po prostu trzeba zobaczyć, samochodem z Wrocławia, Opola czy Katowic to naprawdę 2,3 godziny jazdy. Niesamowite formacje skalne zachwyciły już Goethego, ale młodzieniec wystraszył się eksplorować ję całkowicie. Dopiero wielki pożar odkrył cud dla wszystkich. Teplickie Skały tworzą razem z Adrspaskimi i mniejszymi – Jiraskowymi ogromny kompleks skalnych miast, nie mający sobie równych w okolicy. Niektóre wieże i urwiska sięgają 60 metrów, wyglądają zjawiskowo.

Idąc pętlą niebieską przez chwilę jesteśmy w górskiej dolinie, w kanionie, w jaskini, w tunelu, w studni, w śniegu i lodzie (nawet latem), śródziemnomorskiej polanie (południowa część, nasłoneczniona i nagrzana), Utah. No powiedzmy. Polecam zrobić całą pętlę niebieską w skałach Cieplickich a potem żółtym szlakiem przejść do Adrspaskich w jeden dzień. To możliwe i optymalne. O ile nie spotkacie po drodze turystów z Polski, którzy zapytają Was  ”a gdzie właściwie ta droga prowadzi, też do jakichś skałek?”. O Adrspachu innym razem. Podobał mi się ciut mniej…

ZOBACZ 27 MOICH ZDJĘĆ W SLAJDOWISKU Z TEPLICKICH SKAŁ:

Share

Tanie loty przez Pizę i Bergamo na Wyspy Greckie, Kanaryjskie, Włoskie i szczęśliwe :)

Lipiec 2, 2011

Ostatnio bookując loty do Toskanii Ryanairem zauważyłem ciekawą zależność włoskich portów lotniczych. Daleko mi jeszcze do lotniczych wymiataczy, który jak radar wyskanują wszystkie promocje za kilka Euro, ale to wydaje się pewną regułą. Otóż lecąc przez Bolonię, Pizę czy Bergamo we wrześniu i październiku mamy szansę wyskoczyć dosyć tanio tam, gdzie temperatura wciąż będzie przekraczać 30 stopni a woda będzie mieć dwadzieścia kilka.

Pomijając już przeraźliwie tanie loty przez Bergamo i Pizę do Maroka (Fez, Marakesz) za kilkanaście Euro dostępna jest także Wyspa Kos w październiku za kilkanaście Euro, Cypr (Larnaka) oraz Lanzarotte (Wyspy Kanaryjskie) za 25 Euro. Ale generalnie Ryanair to jedyna na razie tania linia, która pozwala Polakom w miarę tanio i samodzielnie zaplanować sobie urlop w basenie Morza  Śródziemnego. Poniżej kilka wybranych kierunków na południe. Uwzględniłem te bazy irlandziego przewoźnika, do których czasem można się dostać za równowartość zgrzewki piwa z kilku polskich miast :) A dalej? Już trzeba kombinować…

BRUKSELA: Maroko (północne i południowe), Wyspy Kanaryjskie, Katalonia, Południowa Hiszpania, Portugalia, Korsyka, Cypr, Rodos, Kos, Kalabria

LONDYN STANSED: Płowdiw, Korfu, Rodos, Ibiza, Majorka, Całe południe Hiszpanii, Wyspy Kanaryjskie, Środek Maroko, Portugalia, Sycylia, Kalabria

BOLONIA: Lanzarote, Teneryfa, Marakesz, Fez, Palermo, Malta, Kos, Rodos, Cypr, Ibiza, Południowa Hiszpania

PIZA: Fuertawertura, Teneryfa, Lanzarote, Fez, Marakesz, Malta, Rodos, Sycylia, Sardynia, Ibiza, Południowa Hiszpania

BERGAMO: Wyspy Kanaryjskie, Środek Maroko, Majorka, Ibiza, Kreta, Rodos, Kos, Sycylia, Saloniki, Płowdiw

Share