Travelfriends.pl znajdzie Ci towarzysza podróży

Luty 26, 2009

travelfirnedsPołączenie serwisu randkowego, podróżniczego i poradnikowego. Na taki fajny pomysł wpadli twórcy serwisu społecznościowego travelfriends.pl, który ma za zadanie tworzyć nietypową społecznośći podróżników.

Znajdziesz też u nas najświeższe informacje o miejscach, które polecają inni Użytkownicy, a zamiast długich artykułów czy nudnych opisów odnajdziesz krótkie i sprawdzone porady o tym, gdzie, kiedy i w jaki sposób najlepiej:-).

Tak reklamują swój serwis twórcy i mają sporo racji. Forma rozpasłych opowieści z podróży, pamiętników czasek kilku stronicowych elaboratów nabija co prawda serwisom odsłon ale nie żadko dezorientuje i rozprasza. Taka forma przyjęła się np w geozecie czy oddysei.
To najwyraźniej portal dla aktywnych singli i osób, które podróżują samotnie, ale niekoniecznie z wyboru. Wystarczyło umiejętnie oglądać fora, goldenline inne serwisy by zobaczyć, że giełda partnerów do podróży co całkiem ciekawy rynek.
Widać, że te pół roku, które autorzy poświęcili na analizę rynku i potrzeb nie poszło na marne. Wróżę społeczności rychłego rozwoju.

  • Share/Bookmark

Polskapresse zamyka gazety i udaje, że przechodzi do internetu

Luty 25, 2009

Pod płaszczykiem kryzysu wczoraj zarząd Polskapresse poinformował, że musi się pozbyć połowy papierowych wydań „Polski”. Najbardziej nieudany projekt prasowy w Polsce w takich miastach jak Koszalin, Opole czy Rzeszów miał nierzadko sprzedaż na poziomie trzycyfrowym. Praktycznie 90% ludzi mediów i analityków 2 lata temu przepowiadało upadek pomysłu budowania na mocnych tytułach lokalnych marki ogólnopolskiej. Nigdy się to nie udało nikomu, więc trudno by udało się Tomaszowi Wróblewskiemu czy Pawłowi Fąfarze.

Sprzedaż Dziennika Zachodniego, najmocniejszego tytułu Polskapresse i największego śląskiego dziennika spadła wiele razy o kilkanaście a nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk i po raz pierwszy DZ stracił prymat największej gazety lokalnej w Polsce (na rzecz Gazety Pomorskiej z Bydgoszczy).

Widoczny gołym okiem upadek „Polski” – gazety z ciężkawym i chaotycznym layoutem i niepoukładanych szpaltach dowodzi na to jak ważne w mediach jest pokora. Nawet najwięksi wizjonerzy świata kogoś się doradzali: wróżek, żon, matek, dzieci. Władze Polskapresse widocznie nikogo się nie dopytywały i według różnych szacunków straciły nawet 200-250 mln zł.
Boli też nie wykorzystanie potencjału portalu wiadomosci24.pl – jeszcze do niedawna największego w Polsce serwisu dziennikarstwa obywatelskiego, z którego teksty czerpane były albo „na siłę”, albo „z łaski” albo „z ostateczności”.
Pada zapowiedź, że firma mocniej wejdzie w internet.  Wypada rozłożyć ręce i zapytać:  Czy aby z tymi samymi ludźmi? Bo na chwilę obecną Polskapresse jest całkowitym średniowieczem pod tym wzgledem a serwis polskatimes.pl odwiedza mniej osób niż niektóe lokalne serowsy Mediów Regionalnych czy Agory.

Tak czy siak czytać będę Dziennik Zachodni, mam tak kilku znajomych, życzę kolegom sukcesów i wytrwałości. Niebawem przeniosą się do nowoczesnej siedziby w Sosnowcu. Jednak jedna mocna refleksja w stronę Warszawy musi popłynąć – zostawcie w spokoju regiony, jeśli nie wiecie „jak to się je”.

alexa

  • Share/Bookmark

Radio Zet się trochę „społecznościowuje”

Luty 23, 2009

Przyszłość eteru podobno wygląda krucho. Jeśli radiowcy nie znajdą sobie miejsca w świecie wszechobecnej cyfryzacji i witrynowości – będą zapomniani. Widać to jak na dłoni w wynikach reklamowych. Branżą medialną, która najszybciej traci wpływy jest właśnie branża radiowa. Nic dziwnego, że stacje inwestują w interaktywność i internet. Z grubej rury uderzyło Radio Zet. Najpierw wystartowało z listą przebojów „Liga Hitów”, w której głosują internauci i której odpowiednik można oglądać w telewizji TVS. Teraz proponują bardzo fajny konkurs dla – bądź co bądź – zwierzaków internetowych.

Kocham to Miasto to konkurs na… film o swoim ulubionym zakątku. Marketingowcy radia czekają na filmy, kręcone komórkami, amatorskimi lub tymi bardziej profesjonalnymi kamerami. Warunek jest jeden – wideo musi traktować o konkretnym mieście. Ktoś by powiedział – po co youtubowców ściągać do radia. Otóż sprytne i mądre posunięcie, jednocześnie promujące witrynę radia z pewnością zrobi dla stacji dużo pożytku.

Hmm i kto by pomyślał, że czasy gdy radio internetowe traktowano jako „siarę” już dawno dawno minęły. Wciąż jeszcze ubolewam, że era podcastów w Polsce na razie tak na dobre się nie rozpoczęła.

  • Share/Bookmark

Następna strona »